Sprawa z Ostrołęki, którą opisała eOstrołęka, trafiła do Kanału Zero. Krzysztof Stanowski i Robert Mazurek w swoim programie skomentowali nasze doniesienia o tym, że policja próbuje namierzyć internautę, który w komentarzu użył słowa „murzyn". Prowadzący nie kryli zdziwienia całą sytuacją.
Przypomnijmy - w naszym serwisie ujawniliśmy, że ostrołęcka policja prowadzi postępowanie sprawdzające dotyczące komentarza opublikowanego w internecie, w którym pojawiło się słowo „murzyn". Funkcjonariusze próbują ustalić dane autora wpisu, a sprawa dotyczy podejrzenia znieważenia na tle przynależności rasowej. Jak informowaliśmy, postępowanie wszczęto na wniosek, a komentarz - w skrócie - dotyczy tego, że "ktoś widział murzyna".

Słowo „murzyn" pod lupą policji. Internauta może mieć problem
Ostrołęcka policja prowadzi nietypowe postępowanie dotyczące komentarza opublikowanego w internecie. Funkcjonariusze próbują ustalić dane autora wpisu, w którym pojawiło się słowo „murzyn". Z…
To właśnie ten materiał stał się tematem rozmowy w programie prowadzonym przez Krzysztofa Stanowskiego i Roberta Mazurka.
„Tam mieszka ktoś, kogo trzeba namierzyć"
Stanowski wprowadził wątek, przechodząc do sprawy z Ostrołęki. - Skoro jesteśmy przy prokuratorach w różnych sołectwach, to chciałem się przenieść do Ostrołęki - powiedział.
- To nie jest sołectwo, to dawne wojewódzkie miasto! - sprostował Mazurek.
Stanowski kontynuował, opisując istotę sprawy i żartobliwie zaznaczając, że sam woli zachować ostrożność. - Tam mieszka ktoś, kogo dopiero trzeba namierzyć. Ten ktoś napisał w internecie komentarz i w tym komentarzu użył słowa. Ja nie mogę użyć tego słowa, bo będę łatwy do namierzenia - mówił prowadzący.
Najostrzej sytuację skomentował Robert Mazurek, który nie krył niedowierzania faktem prowadzenia postępowania w takiej sprawie. - Policja ściga typa, bo napisał w komentarzu to słowo? Nie wierzę, naprawdę… Jakie to jest głupie - stwierdził.


kadr z Kanału Zero




1
10
11