eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Strażacy z Ostrołęki w piekle pod Warszawą. Walczą z gigantycznym pożarem lasu!

REKLAMA
zdjecie 8621
fot. st. asp. Maciej Krysiński/PSPfot. st. asp. Maciej Krysiński/PSP
REKLAMA
zdjecie 8621
Posłuchaj

Od czwartkowego wieczora trwa dramatyczna walka z żywiołem w powiecie wołomińskim. Ogromny pożar lasu w okolicach Międzylesia pod Warszawą objął już około 315 hektarów terenu. W wielkiej operacji gaśniczej biorą udział setki ratowników, w tym specjalistyczny zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Ostrołęki.

Sytuacja na miejscu katastrofy jest dynamiczna, ale najnowsze oficjalne raporty przynoszą upragnioną nadzieję. Choć ogień wyrządził już potężne szkody, ratownikom udało się osiągnąć ważny cel.

Pożar pod Warszawą opanowany? Kluczowe godziny w Międzylesiu

Z oficjalnych komunikatów przekazanych około godziny 14:00 wynika, że sytuacja na froncie walki z ogniem powoli się stabilizuje. Pożar nie rozprzestrzenia się, co jest ogromnym sukcesem pracujących na miejscu służb.

Mimo to dowódcy akcji apelują o zachowanie najwyższej czujności. Najbliższe godziny będą absolutnie kluczowe dla powodzenia całej operacji. Największym zagrożeniem jest obecnie zrywający się, silny wiatr, który w każdej chwili może przenieść iskry i wzniecić nowe ogniska pożaru w wysuszonym kompleksie leśnym.

Strażacy z Ostrołęki na ratunek. Kompania „Narew” w akcji

W obliczu tak ogromnego zagrożenia do działań gaśniczych skierowano elitarne siły z całego regionu. Wśród nich znalazł się trzyosobowy zastęp strażaków z Ostrołęki. Nasi mundurowi wchodzą w skład doskonale wyszkolonej kompanii gaśniczej „Narew”, która pozostaje w dyspozycji Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

Ostrołęccy strażacy wyruszyli na miejsce katastrofy w czwartek w godzinach wieczornych, zabierając ze sobą ciężki wóz gaśniczy. Od tamtej pory bez przerwy uczestniczą w skrajnie trudnej akcji ratunkowej. Ponieważ działania w powiecie wołomińskim mogą potrwać jeszcze długo, w Ostrołęce w pełnej gotowości czekają już zmiennicy. Jeśli zajdzie taka potrzeba, kolejni ratownicy wyruszą do Międzylesia, by zastąpić wycieńczonych kolegów.

Potężne siły na miejscu katastrofy. Black Hawk i setki ratowników

Skala operacji pod Warszawą jest bezprecedensowa. W walkę z żywiołem zaangażowanych jest łącznie około 1600 osób oraz ponad 330 pojazdów. Na miejscu pracuje:

  • Ponad 800 strażaków PSP i OSP z województwa mazowieckiego,
  • Około 400 strażaków wspierających akcję z innych regionów Polski,
  • Ponad 250 policjantów dysponujących 70 pojazdami,
  • 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT),
  • 50 leśników doskonale znających topografię terenu.

Działania gaśnicze są prowadzone z potężnym rozmachem również z powietrza. Nad płonącymi lasami operują śmigłowce – w tym policyjny Black Hawk – oraz pięć specjalistycznych dromaderów zadysponowanych przez Lasy Państwowe. Do tej pory na płonący las zrzucono już imponującą ilość 400 m³ wody.

Mieszkańcy Ołdakowizny wracają do domów

Pożar wywołał bezpośrednie zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Konieczna była ewakuacja ludzi z miejscowości Ołdakowizna, którzy znaleźli bezpieczne schronienie w lokalnej szkole. Służby ratunkowe przekazały jednak dobre wiadomości – sytuacja została opanowana na tyle, że ewakuowani mieszkańcy mogli już bezpiecznie powrócić do swoich domów.

Służby cały czas monitorują teren i gaszą ukryte zarzewia ognia. Mieszkańcy okolicznych powiatów proszeni są o zachowanie ostrożności i śledzenie komunikatów.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Zaloguj się, by komentować

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Kalendarz imprez
maj 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 27  28  29  30 dk1 dk2 dk3
dk4 dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10
dk11 dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17
dk18 dk19 dk20 dk21 dk22 dk23 dk24
dk25 dk26 dk27 dk28 dk29 dk30 dk31
×