eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Strażacy z Ostrołęki w piekle pod Warszawą. Walczą z gigantycznym pożarem lasu!

REKLAMA
zdjecie 9956
zdjecie 9956
fot. st. asp. Maciej Krysiński/PSPfot. st. asp. Maciej Krysiński/PSP
REKLAMA
Posłuchaj

Od czwartkowego wieczora trwa dramatyczna walka z żywiołem w powiecie wołomińskim. Ogromny pożar lasu w okolicach Międzylesia pod Warszawą objął już około 315 hektarów terenu. W wielkiej operacji gaśniczej biorą udział setki ratowników, w tym specjalistyczny zastęp Państwowej Straży Pożarnej z Ostrołęki.

Sytuacja na miejscu katastrofy jest dynamiczna, ale najnowsze oficjalne raporty przynoszą upragnioną nadzieję. Choć ogień wyrządził już potężne szkody, ratownikom udało się osiągnąć ważny cel.

Pożar pod Warszawą opanowany? Kluczowe godziny w Międzylesiu

Z oficjalnych komunikatów przekazanych około godziny 14:00 wynika, że sytuacja na froncie walki z ogniem powoli się stabilizuje. Pożar nie rozprzestrzenia się, co jest ogromnym sukcesem pracujących na miejscu służb.

Mimo to dowódcy akcji apelują o zachowanie najwyższej czujności. Najbliższe godziny będą absolutnie kluczowe dla powodzenia całej operacji. Największym zagrożeniem jest obecnie zrywający się, silny wiatr, który w każdej chwili może przenieść iskry i wzniecić nowe ogniska pożaru w wysuszonym kompleksie leśnym.

Strażacy z Ostrołęki na ratunek. Kompania „Narew” w akcji

W obliczu tak ogromnego zagrożenia do działań gaśniczych skierowano elitarne siły z całego regionu. Wśród nich znalazł się trzyosobowy zastęp strażaków z Ostrołęki. Nasi mundurowi wchodzą w skład doskonale wyszkolonej kompanii gaśniczej „Narew”, która pozostaje w dyspozycji Komendy Wojewódzkiej Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie.

Ostrołęccy strażacy wyruszyli na miejsce katastrofy w czwartek w godzinach wieczornych, zabierając ze sobą ciężki wóz gaśniczy. Od tamtej pory bez przerwy uczestniczą w skrajnie trudnej akcji ratunkowej. Ponieważ działania w powiecie wołomińskim mogą potrwać jeszcze długo, w Ostrołęce w pełnej gotowości czekają już zmiennicy. Jeśli zajdzie taka potrzeba, kolejni ratownicy wyruszą do Międzylesia, by zastąpić wycieńczonych kolegów.

Potężne siły na miejscu katastrofy. Black Hawk i setki ratowników

Skala operacji pod Warszawą jest bezprecedensowa. W walkę z żywiołem zaangażowanych jest łącznie około 1600 osób oraz ponad 330 pojazdów. Na miejscu pracuje:

  • Ponad 800 strażaków PSP i OSP z województwa mazowieckiego,
  • Około 400 strażaków wspierających akcję z innych regionów Polski,
  • Ponad 250 policjantów dysponujących 70 pojazdami,
  • 100 żołnierzy Wojsk Obrony Terytorialnej (WOT),
  • 50 leśników doskonale znających topografię terenu.

Działania gaśnicze są prowadzone z potężnym rozmachem również z powietrza. Nad płonącymi lasami operują śmigłowce – w tym policyjny Black Hawk – oraz pięć specjalistycznych dromaderów zadysponowanych przez Lasy Państwowe. Do tej pory na płonący las zrzucono już imponującą ilość 400 m³ wody.

Mieszkańcy Ołdakowizny wracają do domów

Pożar wywołał bezpośrednie zagrożenie dla okolicznych mieszkańców. Konieczna była ewakuacja ludzi z miejscowości Ołdakowizna, którzy znaleźli bezpieczne schronienie w lokalnej szkole. Służby ratunkowe przekazały jednak dobre wiadomości – sytuacja została opanowana na tyle, że ewakuowani mieszkańcy mogli już bezpiecznie powrócić do swoich domów.

Służby cały czas monitorują teren i gaszą ukryte zarzewia ognia. Mieszkańcy okolicznych powiatów proszeni są o zachowanie ostrożności i śledzenie komunikatów.

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Zaloguj się, by komentować
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
zdjecie 9956
Kalendarz imprez
lipiec 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30 dk1 dk2 dk3 dk4 dk5
 6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11 dk12
 13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18 dk19
dk20 dk21 dk22 dk23 dk24 dk25 dk26
 27  28 dk29  30 dk31  1  2
×