Zaczęło się od iskier wydobywających się spod jadącego busa. Chwilę później pojazd stanął w płomieniach, a ogień doszczętnie go strawił. Do dramatycznego zdarzenia doszło w czwartek, 22 października, wczesnym rankiem na trasie Goworowo – Ostrołęka. Niewykluczone, że dzięki czujności strażaka ochotnika udało się uniknąć tragedii.
Był czwartek, około godziny 6:00. Strażak ochotnik z jednej z lokalnych jednostek OSP, jak każdego ranka, jechał do pracy. Podróż przebiegała spokojnie do momentu, gdy w rejonie miejscowości Czarnowiec zauważył coś niepokojącego. Spod jadącego przed nim busa zaczęły wydobywać się iskry.
Doświadczony w reagowaniu na sytuacje zagrożenia druh natychmiast zorientował się, że dzieje się coś niebezpiecznego. Postanowił ostrzec kierowcę busa, który prawdopodobnie nie zdawał sobie jeszcze sprawy z zagrożenia.
Bus w ogniu na trasie Goworowo – Ostrołęka. Liczyły się sekundy
Dzięki szybkiej reakcji strażaka ochotnika kierowca busa został poinformowany o niepokojącej sytuacji. Obaj mężczyźni zatrzymali swoje pojazdy na poboczu drogi.
Wtedy sytuacja przybrała dramatyczny obrót. Bus stanął w płomieniach! Ogień błyskawicznie objął pojazd. Na miejsce skierowano jednostkę straży pożarnej, której zadaniem było opanowanie pożaru.
Niestety, mimo interwencji strażaków, bus doszczętnie spłonął. Płomienie strawiły również całe znajdujące się w nim wyposażenie. Straty materialne są znaczne.
Czujność strażaka ochotnika mogła zapobiec tragedii
Choć pożar zakończył się całkowitym zniszczeniem pojazdu, najważniejsza informacja jest taka, że nikt nie odniósł obrażeń. Kierowca busa, ostrzeżony przez strażaka ochotnika, zdążył bezpiecznie zatrzymać samochód i opuścić jego wnętrze, zanim sytuacja stała się jeszcze bardziej niebezpieczna.
Trudno przewidzieć, jak potoczyłyby się wydarzenia, gdyby jadący za busem druh nie zauważył iskier i nie ostrzegł kierowcy. Jego spostrzegawczość i natychmiastowa reakcja mogły mieć kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa mężczyzny.



zdjęcie ilustracyjne, fot. eOstroleka.pl
1
5
12
26