Znamy nowe szczegóły sobotniej akcji ratunkowej na moście im. kardynała Stefana Wyszyńskiego w Ostrołęce. Na barierce przeprawy siedział mężczyzna zwrócony w kierunku Narwi. Sytuacja była bardzo poważna, a funkcjonariusze musieli działać szybko.
Do niebezpiecznego zdarzenia doszło w sobotni poranek, 8 sierpnia. Na numer alarmowy wpłynęło zgłoszenie dotyczące mężczyzny siedzącego na barierce mostu im. kardynała Stefana Wyszyńskiego nad Narwią w Ostrołęce. Miał być zwrócony w kierunku rzeki.
Zgłoszenie potraktowano z pełną powagą. Na miejsce skierowano policjantów, zespół ratownictwa medycznego oraz jednostki straży pożarnej. Po dotarciu na most funkcjonariusze potwierdzili, że sytuacja jest poważna.
Po przybyciu funkcjonariusze zastali mężczyznę siedzącego na barierce i trzymającego się latarni. Sytuacja była bardzo poważna. Mężczyzna nie reagował na prośby zejścia z barierek, istniało realne zagrożenie dla jego życia. Policjanci wiedzieli, że nie ma czasu do stracenia.
– informuje nadkomisarz Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
Policjanci rozpoczęli rozmowę z mężczyzną
Funkcjonariusze skupili się na nawiązaniu kontaktu z mężczyzną i przekonaniu go, aby opuścił niebezpieczne miejsce. Działania przyniosły oczekiwany rezultat.
– Dzięki umiejętnie prowadzonej rozmowie ściągnęli mężczyznę z barierki w bezpieczne miejsce. W trakcie rozmowy z funkcjonariuszami mężczyzna przyznał, że przeżywa poważny kryzys emocjonalny.
– przekazuje nadkomisarz Tomasz Żerański.
Po zabezpieczeniu mężczyzny został on przekazany zespołowi ratownictwa medycznego. Następnie przewieziono go do szpitala, gdzie został objęty specjalistyczną opieką. Policjanci asystowali również podczas jego bezpiecznego transportu do placówki.
Sobotnia akcja zakończyła się bezpiecznie. Jak podkreśla ostrołęcka policja, kluczowe znaczenie miały szybka reakcja na zgłoszenie oraz zdecydowane działania funkcjonariuszy.
– Dzięki błyskawicznej, zdecydowanej i przede wszystkim skutecznej reakcji ostrołęckich policjantów pomoc przyszła na czas i cała sytuacja miała swój szczęśliwy finał.
– podsumowuje rzecznik Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.


zdjęcie ilustracyjne, fot. eOstroleka.pl
1
15
16