Piesza Pielgrzymka Kurpiowska do Gietrzwałdu dobiegła końca. Pielgrzymi przez sześć dni pokonywali kilometry, łącząc modlitwę z kurpiowską tradycją. Całe wydarzenie rozpoczęło się od mszy świętej w Sanktuarium św. Antoniego Padewskiego w Ostrołęce, skąd pątnicy ruszyli w długą drogę.
Wszystko zaczęło się od wyjścia z Ostrołęki przez Kruki i Siarki. Pierwszy większy przystanek z pysznym posiłkiem przygotowały panie z Olszewki na czele z tamtejszą panią sołtys. Po odpoczynku wszyscy ruszyli na nocleg do Obierwi, gdzie dach nad głową udostępniła pani dyrektor szkoły.
Drugiego dnia pątnicy ruszyli dalej. Śniadanie zjedli w Chudku, na kawę zatrzymali się w Glebie, a obiad zjedli w Kierzku dzięki uprzejmości pani wójt i sołtysa. Po drodze odpoczęli jeszcze w świetlicy w Kopaczyskach, a dzień zakończyli w Brodowych Łąkach kolacją u księdza proboszcza i noclegiem zorganizowanym przez pana radnego.
Trzeci dzień przyniósł kolejne kilometry. Po śniadaniu w Brodowych Łąkach pątnicy dotarli do Nowej Wsi Zarębskiej, gdzie posiłek przygotowali Natalia i Andrzej, a pani sołtys otworzyła świetlicę. Kolejnymi punktami były Krukowo oraz Zaręby, gdzie proboszcz wraz z mieszkańcami ugościł wszystkich pyszny obiadem. Na nocleg pielgrzymi dotarli do Wielbarka.
Czwarty dzień to wędrówka z Wielbarka, podczas której miejscowy proboszcz wspólnie maszerował i modlił się na szlaku. Miłe przyjęcie czekało na pątników w Kucborku, a w Wesołowie właściciele gospodarstwa „Spływy Kajakowe PIRAT” udostępnili swoje altany. Po pozdrowieniach od mieszkańców Rekownicy i przystanku na kawę w Szuci, dzień zakończył się w Jedwabnie pyszną kolacją i noclegiem.
Piąty dzień wędrówki rozpoczął się mszą świętą w Jedwabnie, której przewodniczył biskup Tadeusz Bronakowski. Potem przyszedł czas na trasę przez Grobkę i Dąb, aż do Ośrodka Caritas w Rybakach, gdzie ksiądz Dariusz wraz z pracownikami zapewnił wszystkim kolację oraz nocleg.
Piękny finał w Gietrzwałdzie
Szósty, ostatni dzień zaczął się od śniadania w Rybakach. Stamtąd pątnicy ruszyli przez Stawigudę i Unieszewo, gdzie na placu wiejskim wspólnie przygotowali posiłek. Ostatnie kilometry doprowadziły ich prosto do celu - do Gietrzwałdu, gdzie uwieńczeniem całej wędrówki była uroczysta msza święta.
Sześć dni spędzonych w drodze to dla każdego uczestnika spory wysiłek fizyczny i chwila próby. Codzienne pokonywanie kolejnych kilometrów, niezależnie od pogody, wymagało niemałej wytrwałości i samozaparcia. Taka wędrówka to jednak nie tylko zmęczenie, ale też czas na wyciszenie, własne przemyślenia i ucieczkę od codziennego pośpiechu. Trud drogi na pewno zrekompensowała niezwykła życzliwość spotykanych po drodze ludzi, dzięki którym ten wymagający szlak stał się o wiele łatwiejszy do pokonania.



Fb Piesza Pielgrzymka Kurpiowska do Gietrzwałdu



![Ruszyła Piesza Pielgrzymka Kurpiowska do Gietrzwałdu. Za pątnikami pierwszy dzień drogi [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/689484585_1592791849515749_1720494115044684327_n.jpg)


1
10
12
19