22-letni Szymon, o którym pisaliśmy wcześniej, obudził się z śpiączki i zaczął oddychać samodzielnie. To ważny krok w jego walce o zdrowie, choć - jak podkreśla rodzina - przed nim wciąż długa i kosztowna droga do powrotu do pełnej sprawności.
Rodzina Szymona ujawniła szczegóły, które trudno nazwać inaczej niż wstrząsającym zrządzeniem losu. Operacja serca, której poddano młodego mężczyznę, odbyła się dokładnie 20 lat po podobnym zabiegu, jaki przeszedł jego zmarły ojciec.
Ojciec Szymona zmagał się z chorobą serca i przeszedł pilną operację w warszawskiej klinice – zmarł kilka lat później, mając zaledwie 45 lat. Tragedia dotknęła rodzinę jeszcze wcześniej – brat bliźniak Szymona, który również urodził się z wadą serca, zmarł w Warszawie, mając zaledwie pół roku.
Jak podkreślają bliscy, dokładnie 20 lat po operacji ojca, tego samego dnia – 13 lipca – na stół operacyjny w Warszawie trafił Szymon. Przed samym zabiegiem doszło do zatrzymania krążenia. Lekarze przez osiem godzin walczyli o jego życie, wszczepiając mechaniczną pompę wspomagającą pracę serca oraz wymieniając uszkodzoną zastawkę.
Dobra wiadomość po dniach niepewności
Po tygodniach dramatycznej walki o życie nadeszły pierwsze dobre wieści. Szymon wybudził się i zaczął oddychać samodzielnie. Jak relacjonuje rodzina, młody mężczyzna zdołał się nawet uśmiechnąć – to dla bliskich ogromna ulga i pierwszy promyk nadziei po tygodniach niepewności.
Mama Szymona pochowała już męża oraz jednego z synów. Szymon i jego brat Darek pozostają dla niej całym światem. Rodzina, jak sama podkreśla, przez lata doświadczyła więcej cierpienia, niż ktokolwiek powinien znieść.
Choć stan Szymona się poprawia, przed nim wciąż długi i kosztowny proces rehabilitacji. Konieczna jest specjalistyczna opieka związana z funkcjonowaniem mechanicznej pompy serca, zakup drogich leków oraz dostosowanie warunków do dalszego leczenia w domu. Koszty te znacznie przekraczają możliwości finansowe rodziny.
Jak informują bliscy Szymona, prowadzona od pewnego czasu zbiórka na jego leczenie ostatnio wyraźnie zwolniła, mimo że potrzeby są nadal ogromne.
Rodzina zwraca się z gorącym apelem o pomoc w dotarciu do jak najszerszego grona osób, które mogłyby wesprzeć dalsze leczenie Szymona. Nawet niewielka pomoc finansowa czy samo udostępnienie informacji o zbiórce może realnie przybliżyć młodego mężczyznę do pełnego powrotu do zdrowia.



fot. pomagam.pl



1
20
29