Elegancja, tradycja i prawdziwie myśliwski klimat wypełniły salę po brzegi podczas Balu Myśliwskiego Okręgu Ostrołęckiego. Spotkali się myśliwi oraz sympatycy łowiectwa, aby wspólnie świętować i integrować środowisko. Kulminacyjnym momentem wieczoru był wjazd na salę dwóch pieczonych dzików.
Na stołach królowała dziczyzna w wielu odsłonach - aromatyczne pieczenie, pasztety i staropolskie specjały. Nie zabrakło również... emocji intelektualnych - uczestnicy zmierzyli się w myśliwskim quizie.
Kulminacyjnym momentem wieczoru - jak przystało na prawdziwą myśliwską uroczystość - był wjazd na salę dwóch pieczonych dzików. Widok ten wywołał niemałe poruszenie, a do degustacji ustawiła się kolejka smakoszy.
Jak czytamy na stronie Zarządu Okręgowego PZŁ w Ostrołęce, zdobą balu była wystawa trofeów łowieckich, stanowiąca nie tylko wyraz myśliwskiej pasji i dorobku, ale również wyjątkowe tło do pamiątkowych fotografii, z którego uczestnicy chętnie korzystali przez cały wieczór.
Zabawa - zgodnie z tradycją - trwała do białego rana. To prawdziwy myśliwski bal - nie kończy się o. myśliwskie pieśni. "Dziękujemy wszystkim uczestnikom za obecność, energię i wspólne tworzenie tej niezwykłej atmosfery" - podziękowali organizatorzy.


fot. Zarząd Okręgowy PZŁ w Ostrołęce

1
2
9