eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Taka książka leżała kiedyś w każdym domu. Masz jeszcze swoją? [WIDEO]

REKLAMA
zdjecie 4472
zdjecie 4472
REKLAMA
Posłuchaj

Gruba, wyczytana aż do zagiętych rogów, leżała w szafce pod telefonem albo na półce w przedpokoju. Książka telefoniczna była kiedyś w niemal każdym domu, w którym zadzwonił aparat z tarczą lub klawiszami. Do jednej z nich wróciliśmy... To „Spis telefonów 1998 województwa ostrołęckiego” wydany przez Telekomunikację Polską S.A. Pamiętacie taką?

Na niebiesko-żółtej okładce widać kontur województwa ostrołęckiego, a w rogu logo „tp”. Rok 1998 ma tu wymowę symboliczną. Był to ostatni rok istnienia województwa ostrołęckiego, utworzonego w 1975 roku. Od 1 stycznia 1999 roku, po reformie administracyjnej, Ostrołęka i okoliczne powiaty znalazły się w województwie mazowieckim.

Książka z 1998 roku jest więc pamiątką podwójną. Przypomina czasy telefonów stacjonarnych i region, który istniał przez niemal ćwierć wieku jako osobne województwo.

Każdy kiedyś miał taką w domu

Zanim pojawiły się smartfony, wyszukiwarki i kontakty w chmurze, książka telefoniczna była podstawowym źródłem informacji. Znaleźć w niej można było numer do sąsiada, lekarza, urzędu gminy, szkoły czy sklepu w sąsiedniej wsi. Wystarczyło znać nazwisko i miejscowość.

Abonenci układani byli alfabetycznie, najczęściej z podziałem na miejscowości. Obok nazwiska widniał adres i numer telefonu. Dla wielu osób pierwsze kartkowanie nowego wydania było małą rodzinną ceremonią, bo trzeba było sprawdzić, czy „jesteśmy w książce”.

Telefon w domu – kiedyś powód do dumy

Dziś trudno w to uwierzyć, ale jeszcze w latach 90. telefon stacjonarny w domu nie był oczywistością. Na podłączenie linii czekało się niekiedy latami, a w wielu wsiach telefon miało tylko kilka domów. Do sąsiadów z telefonem chodziło się „zadzwonić”, a w pilnych sprawach na pocztę lub do budki telefonicznej.

Nic więc dziwnego, że własny numer w książce telefonicznej był dla wielu powodem do dumy. 

Gruby tom miał też zastosowania, których wydawca raczej nie przewidział. Książka telefoniczna podkładana była pod chwiejącą się nogę stołu; służyła jako podwyższenie na krześle dla dziecka; prasowała zasuszone kwiaty i liście czy też była notesem, bo na marginesach i okładce dopisywało się najważniejsze numery długopisem.

Te dopiski bywają dziś najciekawszą częścią starych egzemplarzy. To małe kapsuły czasu z numerami, które od dawna nie działają.

Koniec epoki papierowych spisów

Z czasem książki telefoniczne zaczęły przegrywać z telefonami komórkowymi i internetem. Numerów komórkowych w papierowych spisach na ogół nie było, a coraz więcej osób rezygnowało z telefonu stacjonarnego. Wyszukiwanie przeniosło się do internetu, a potem do aplikacji. 

Papierowe spisy zniknęły z domów, ale w wielu szafach i na strychach wciąż można je znaleźć. Dla kolekcjonerów i pasjonatów historii regionu to cenne źródło. Pokazują, kto i gdzie mieszkał, jakie firmy i instytucje działały w danej miejscowości i jak zmieniała się okolica.

Spis telefonów z 1998 roku to dla jednych zwykła stara książka, dla innych podróż w czasie do dzieciństwa, przedpokoju z aparatem na ścianie i rozmów liczonych impulsami. Macie w domu starą książkę telefoniczną? Znaleźliście w niej swoje nazwisko albo numer dziadków? Podzielcie się wspomnieniami w komentarzach!

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
~Stanisław, 19:51 18-10-2026,   -
Mam taką samą  
odpowiedz   •   oceń :     •   zgłoś
Serwis eOstroleka.pl nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.
Kalendarz imprez
październik 2026
PnWtŚrCzPtSoNd
 28  29  30 dk1 dk2 dk3 dk4
dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11
dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18
dk19 dk20 dk21 dk22  23 dk24 dk25
dk26 dk27  28  29 dk30  31  1
×