eOstroleka.pl
Ostrołęka,

Ten dzień kierowcy zapamiętają na długo. Paraliż na drogach w regionie. "Masakra, koszmar"

REKLAMA
zdjecie 7618
REKLAMA

Zima wystawiła kierowców na ciężką próbę. Śnieżyca spowodowała, że niejedna podróż kończyła się w rowie lub w zaspie. Na wagę złota byli kierowcy ciągników, którzy pomagali wyciągać auta. Pecha miał nawet kierowca autobusu.

W sobotę 20 stycznia obfite opady śniegu sparaliżowały drogi w naszym regionie. Widok aut w rowie nie był tego dnia odosobniony. Niektóre samochody utykały w śnieżnych zaspach, dochodziło też do kolizji. Zapytaliśmy naszych czytelników, jak im się jechało tego dnia. Odpowiedzi były podobne.

- Baranowo - Brodowe Łąki. Jeżdżę tędy kilkanaście lat takiego sajgonu nie pamiętam. Żeby jednocześnie w zaspach rowach było tyle aut . Rozjechaliśmy się a po chwili była poprawka, kolejni utknęli - pisze pani Justyna.

Pani Ewa wrzuca zdjęcie drogi Zabiele-Rozwory. - Tragedia, nie można w ogóle przejechać - dodaje inna z czytelniczek, pani Ewelina.

Czytelnicy donoszą też, że w Borowcach do rowu wpadł autobus. Na zdjęciach widać pojazd przechylony na bok. Akcja jego wyciągania trwała długo i była skomplikowana. Na niektórych zdjęciach i nagraniach czytelników widać też pojazdy wyciągane z zasp przez ciągniki.

- Kierunek Goworowo, masakra , drogi powiatowe i gminne koszmar - relacjonuje pani Julita. Pani Monika dodaje filmik z Białobieli, na którym widać drogę - całą białą.

"Jechałam ok 14.30 z Lipnik do Ostrołęki 40km/h Droga - masakra. Z Kadzidła do Ostrołęki tylko miejscami widać było asfalt, a tak śnieg i zawieje śnieżne" - relacjonuje pani Beata. A pani Genowefa napisała prosto z trasy: "Jadę z Warszawy 30 na godzinę. Masakra na drogach".

REKLAMA
Więcej o: śnieg, Ostrołęka, zima

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
Kalendarz imprez
luty 2024
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30  31 dk1 dk2 dk3 dk4
dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11
dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18
dk19 dk20 dk21 dk22 dk23 dk24 dk25
dk26 dk27 dk28 dk29  1  2  3
×