Do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie Tomasza M. - działacza sportowego, dziennikarza i animatora wspólnoty religijnej, oskarżonego o przestępstwa seksualne na szkodę małoletnich. Mężczyzna nie przyznaje się do winy.
Do zatrzymania Tomasza M. doszło 30 grudnia ubiegłego roku. Prokuratura postawiła mu zarzuty związane z przestępstwami seksualnymi. W Ostrołęce sprawa wywołała dość duże poruszenie ze względu na fakt, że zatrzymana została osoba znana w wielu środowiskach. Nie tylko działacz sportowy i autor książek, ale także dziennikarz, jak również animator w jednej ze wspólnot religijnych. Szokujący jest również charakter sprawy.
Prokuratura: Zakończyliśmy śledztwo
Prokuratura przez wiele miesięcy zbierała materiał dowodowy w tej sprawie. Choć śledztwo przedłużone było do początku lipca, to na początku czerwca śledczy zdecydowali, że są już gotowi do oskarżenia przed sądem. Pokrzywdzone są dwie małoletnie osoby.
Z uwagi na dobro pokrzywdzonych małoletnich, prokuratura nie przekazuje szczegółów tej sprawy. Komunikat Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce ogranicza się do podstawowych informacji.
- W Prokuraturze Rejonowej w Ostrołęce zakończyliśmy śledztwo przeciwko Tomaszowi M. Akt oskarżenia skierowaliśmy 12 czerwca 2026r. do Sądu Okręgowego w Ostrołęce. Oskarżyliśmy Tomasza M. o szereg przestępstw przeciwko wolności seksualnej dwóch małoletnich poniżej 15 roku życia, m. in. zgwałcenie, wykorzystanie stosunku zależności w celu dopuszczenia się wobec nich innych czynności seksualnych i wykonanie innych czynności seksualnych oraz prezentowanie małoletnim treści pornograficznych - informuje w komunikacie prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce. - Według ustaleń śledztwa, oskarżony miał dopuszczać się czynów w Ostrołęce i Warszawie od lipca 2022 r. do sierpnia 2025 r. Oskarżony nie przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia. Od zatrzymania 30 grudnia 2025r. pozostaje tymczasowo aresztowany - wyjaśnia prokurator.

Tomasz M. korzysta z pomocy dwóch obrońców. Niestety, mimo wielu prób, nie udało nam się we wtorek uzyskać komentarza obrony. Z naszych dotychczasowych informacji wynika, że oskarżony do tej pory zaprzeczał, by opisane w zarzutach czyny miały miejsce.
Jaka kara grozi oskarżonemu?
"Za zarzucane Tomaszowi M. czyny, w tym zbrodnie zgwałcenia małoletnich, grozi kara pozbawienia wolności od 5 do 30 lat albo kara dożywotniego pozbawienia wolności" - podkreśla prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz.






1
8
24