Czasem wystarczy przypadek, by całkowicie zmienić swoje życie i odnaleźć własne miejsce na ziemi. Tak właśnie było w przypadku Agnieszki Zielewicz - pochodzącej z Warszawy fotografki z pasji, która pewnego dnia odkryła Kurpie i postanowiła związać z nimi swoją przyszłość.
W ramach kolejnego spotkania z cyklu „W niedzielę po kościele” w Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce gościnią była właśnie Agnieszka Zielewicz, która opowiedziała zgromadzonym o swojej drodze na Kurpiowszczyznę i fascynacji tym regionem.
Ludzie, przyroda i tradycja
Dla warszawianki Kurpie szybko stały się czymś więcej niż tylko ładnym krajobrazem. Zaczęła z aparatem w ręku dokumentować codzienne życie mieszkańców, lokalne zwyczaje i powoli znikające tradycje. Jej pasja to jednak nie tylko fotografia. Agnieszka Zielewicz gra również w kapeli oraz prowadzi warsztaty i spotkania dla osób, które chcą lepiej poznać tutejszą kulturę.
Podczas niedzielnego spotkania podkreślała, że o Kurpiach nie da się po prostu opowiadać z dystansu, ten region trzeba po prostu poczuć wszystkimi zmysłami. Najważniejsi są w nim ludzie, otaczająca przyroda i dawne obyczaje, które wciąż są tu żywe.
Jak sama przyznaje, czuje się dziś osobą w pełni spełnioną. Spotkanie w ostrołęckim muzeum było okazją do posłuchania ciepłych, pełnych emocji historii o tym, jak zachwyt nowym miejscem może przerodzić się w prawdziwą życiową miłość.



fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
fot. Muzeum Kultury Kurpiowskiej
![Finisaż wyjątkowej wystawy w Muzeum Kultury Kurpiowskiej. Prawie 900 odwiedzających! [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/785200749_1036976992544078_5736592575012451666_n.jpg)



1
7