Wicestarosta ostrołęcki Artur Kozłowski w mocnych słowach skrytykował działania rządu w sprawie kolejowej szprychy nr 3, będącej elementem projektu CPK. Samorządowiec zarzucił stronie rządowej grę na zwłokę oraz odchodzenie od pierwotnych założeń inwestycji kluczowej dla regionu.
Sprawa dotyczy kolejowej szprychy nr 3, która w pierwotnych założeniach miała połączyć CPK, Warszawę, Ostrołękę, Łomżę, Pisz oraz Giżycko. Jak przypomina wicestarosta, po opublikowaniu wyników analiz Zintegrowanej Sieci Kolejowej (ZSK) okazało się, że spora część kolejowego komponentu CPK — w tym szprycha nr 3 — została zmieniona lub, w jego ocenie, rozmontowana. Co więcej, realizacja nowej koncepcji ma nastąpić dopiero po 2035 roku.
Artur Kozłowski zwraca uwagę, że pierwotnie zakładano dwutorowe, w pełni zelektryfikowane połączenie, które miało pozwalać na osiąganie wysokich prędkości. Jak podkreśla, samorządowcy nie upierali się przy standardzie Kolei Dużych Prędkości i byli skłonni rozmawiać o prędkości 160 km/h.
„Byliśmy robieni w balona"
Wicestarosta nie kryje rozczarowania dotychczasowym przebiegiem sprawy. Jak ocenia, od momentu ogłoszenia w 2024 roku wariantu inwestorskiego W14 - wybranego, jak zaznacza, pod naciskiem samorządowców - mieszkańcy i samorządowcy byli, w jego odczuciu, wprowadzani w błąd.
Samorządowiec zwraca uwagę, że przez prawie dwa lata od wyboru wariantu W14 nie wykonano żadnych działań zmierzających do realizacji inwestycji. Jak wskazuje, przez ponad 20 miesięcy nie złożono nawet wniosku o wydanie decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach, co uniemożliwiało dalsze procedowanie inwestycji.
Kozłowski krytykuje również usunięcie z kluczowego dokumentu wdrażającego projekt CPK dwóch istotnych kamieni milowych - terminów wyznaczonych na wystąpienie o decyzję środowiskową oraz pozwolenie na budowę. Zamiast nich, jak twierdzi, zapisano uzależnienie dalszej realizacji projektu od wyników analiz ZSK.
Kwietniowa wizyta wiceministra
Wicestarosta odniósł się także do kwietniowej wizyty w Ostrołęce wiceministra infrastruktury Piotra Malepszaka. Jak relacjonuje, minister przedstawił wówczas „urealnioną" koncepcję realizacji szprychy nr 3, która częściowo odpowiadała założeniom wariantu W14 na odcinkach Ostrołęka-Kolno oraz Pisz-Giżycko. Mimo apeli samorządowców z trzech województw o podjęcie konkretnych działań, jak twierdzi Kozłowski, usłyszeli oni, że wszystko wyjaśni się dopiero w czerwcu - po zakończeniu analiz ZSK.
Kozłowski nawiązał też do niedawnego, hucznego powrotu połączenia kolejowego do Łomży. Jego zdaniem wydarzenie to jest mylnie przedstawiane społeczeństwu jako element szprychy nr 3. Jak twierdzi, rewitalizacja tego połączenia jest w rzeczywistości efektem programu Kolej+, zainicjowanego przez rząd PiS w 2019 roku. W ocenie samorządowca, połączenie kolejowe o niższych parametrach technicznych jest przedstawiane jako nowoczesna i szybka kolej budowana w ramach projektu CPK.
Samorządowcy jadą do Sejmu
Artur Kozłowski zapowiedział, że samorządowcy będą stanowczo sygnalizować swoje stanowisko podczas posiedzenia sejmowej Komisji Obrony Narodowej. Jak podkreślił, zamierzają wyrazić jednoznaczne zdanie zarówno w kwestii bezpieczeństwa państwa, jak i przedstawionych wyników analiz ZSK.
Wicestarosta zaznaczył, że dla samorządowców sprawa szprychy nr 3 nie jest kwestią polityczną i łączy ich ponad podziałami od prawie dwóch lat. Jak dodał, nie zamierzają oni przestać domagać się jasnych oraz konkretnych deklaracji w sprawach ważnych dla mieszkańców regionu.




![Przedszkolaki przejęły władzę w starostwie. Wyjątkowy Dzień Dziecka w urzędzie [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/dzien_dziecka_00.jpeg)



1
8
24
28