Ostrołęka systematycznie traci mieszkańców, a ci, którzy z niej wyjeżdżają, najczęściej nie oddalają się daleko – osiedlają się w sąsiednich gminach. To efekt suburbanizacji, zjawiska obserwowanego w całej Polsce, które w regionie ostrołęckim widać wyjątkowo wyraźnie.
Ogólnopolski trend, który nie omija Ostrołęki
W 2025 roku liczba ludności zmalała aż w 61 spośród 66 polskich miast na prawach powiatu. Ostrołęka nie jest tu wyjątkiem - miasto traci mieszkańców od lat. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego, na koniec 2025 roku w Ostrołęce mieszkało 47,4 tysiąca osób.
W dłuższej perspektywie skala zmian jest jeszcze bardziej widoczna. W latach 2002–2024 liczba mieszkańców Ostrołęki zmalała o 11,6 procent.
Trzy gminy, które zyskują na odpływie mieszkańców z miasta
Podczas gdy Ostrołęka się wyludnia, sąsiednie gminy notują wyraźny wzrost liczby mieszkańców. W tych samych latach 2002–2024:
- liczba mieszkańców gminy Rzekuń wzrosła aż o 40,4 procent,
- liczba mieszkańców gminy Olszewo-Borki wzrosła o 23,9 procent,
- liczba mieszkańców gminy Lelis wzrosła o 22,5 procent.
To spore wzrosty, szczególnie w zestawieniu ze spadkiem odnotowanym w samej Ostrołęce. Różnica w tempie zmian demograficznych między miastem a gminami ościennymi pokazuje, że nie mamy do czynienia nie tylko z ogólnym kurczeniem się populacji całego regionu, lecz również z jej przemieszczaniem się - z centrum miasta na jego obrzeża i dalej, do sąsiednich gmin.
Czym jest suburbanizacja i dlaczego przyspieszyła?
Zjawisko odpływu ludności z miast do gmin ościennych, określane mianem suburbanizacji, obserwujemy w Polsce od lat, a w przypadku regionu ostrołęckiego trwa ono właściwie od przełomu wieków. Pandemia COVID-19 tylko przyspieszyła proces, który już wcześniej był w toku - możliwość pracy zdalnej i chęć posiadania większej przestrzeni życiowej sprawiły, że coraz więcej osób decydowało się na przeprowadzkę poza granice miasta.
Mechanizm tego zjawiska jest dość prosty do opisania. Klasa średnia wyprowadza się z bloków do domów jednorodzinnych, z centrum miasta - do podmiejskiej ciszy, z ruchliwych ulic - do miejsc, gdzie dzieci mogą swobodnie bawić się w ogrodzie. Gminy takie jak Rzekuń, Lelis czy Olszewo-Borki oferują dokładnie to, czego szukają rodziny decydujące się na taki krok: własny dom, spokojniejsze otoczenie i bliskość natury, przy jednoczesnym zachowaniu bliskości do miasta, w którym wciąż można pracować, robić większe zakupy czy korzystać z usług.
Co to oznacza dla regionu?
Odpływ mieszkańców z Ostrołęki do gmin ościennych to zjawisko, które ma swoje konsekwencje po obu stronach tego procesu. Dla samego miasta oznacza to mniejsze wpływy z podatków lokalnych oraz konieczność dostosowania infrastruktury i usług publicznych do malejącej liczby mieszkańców. Dla gmin zyskujących nowych mieszkańców to z kolei wyzwanie związane z szybką rozbudową infrastruktury - dróg, wodociągów, szkół i przedszkoli - które muszą nadążyć za tempem napływu nowych rodzin.
Trend suburbanizacji wokół Ostrołęki nie wydaje się w najbliższych latach słabnąć. Wręcz przeciwnie - jeśli utrzymają się obecne uwarunkowania demograficzne i społeczne, gminy ościenne najprawdopodobniej będą nadal zyskiwać kosztem samego miasta.








![Parada motoryzacyjna przejechała ulicami Ostrołęki! [ZDJĘCIA, WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/dsc08067.jpg)


1
20