19-letni Jakub Z., który w środę zaatakował nożem w Zespole Szkół Zawodowych nr 4 w Ostrołęce, był od dłuższego czasu objęty specjalistyczną pomocą Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie. Poinformował o tym w czwartek prezydent Ostrołęki Paweł Niewiadomski. Jak podkreślił, pracownicy socjalni nie zauważyli sygnałów, które zapowiadałyby tragedię.
Prezydent spotkał się w czwartek ze służbami społecznymi miasta. – Ten chłopak był objęty tą pomocą specjalistyczną już od dłuższego czasu. Oczywiście jest to związane z kwestiami rodzinnymi. Na temat ich szczegółów nie mogę państwu powiedzieć – mówił podczas konferencji prasowej.
Według prezydenta 19-latek był bardzo spokojnym, wręcz wycofanym uczniem i nie sprawiał problemów wychowawczych.
„Działania MOPR oceniam jako wzorowe”
Jak mówił prezydent, opieka nad rodziną była kompleksowa. Asystent rodziny często odwiedzał dom, a sam 19-latek korzystał z pomocy psychologicznej. Niewiadomski uważa nawet, że ze względu na trudną sytuację rodzinną ta rodzina była nadzorowana i wspierana intensywniej niż inne.
– Nie można tutaj mówić o jakimkolwiek zaniedbaniu. Działania ze strony Miejskiego Ośrodka Pomocy Rodzinie ja oceniam jako wzorowe – podkreślił.
Dziennikarze dopytywali, czy skoro doszło do takiej tragedii, pomoc nie okazała się niewystarczająca. – Szanowni państwo, my też do końca nie wiemy, co się dzieje w głowie takiego młodego człowieka – odpowiedział prezydent. Dodał, że asystent odwiedzający mieszkanie, w którym mieszkał chłopak, nie zauważył tam żadnych urządzeń ani przedmiotów, które mogłyby posłużyć do przygotowania ładunku.
Prezydent dementuje doniesienia
Podczas konferencji padły też pytania o informacje krążące w mieście. Prezydent zaprzeczył, by Jakub Z. był nękany w szkole. Zdementował również doniesienia, że wcześniej zapowiadał atak albo chwalił się, że „będzie o nim głośno”. – Nie mamy takiej informacji bezpośrednio. Rozmawiałem z panią dyrektor, rozmawiałem z wychowawcami. Takie informacje nie docierały od jakiegokolwiek ucznia – mówił. Zaznaczył, że szerszą wiedzę na ten temat będzie miała prokuratura.
Jak przekazał prezydent, poza sprawą posiadania narkotyków 19-latek nie miał innych konfliktów z prawem. Potwierdził to nadkom. Tomasz Żerański z ostrołęckiej policji. – Nie był notowany za przestępstwa poważne, kryminalne, groźby, stosowanie przemocy. Mówimy o posiadaniu narkotyków – mówił.
Policja pobrała od zatrzymanego krew do badań na obecność alkoholu i narkotyków i czeka na wyniki. Motywy ataku wciąż nie są znane. Wyjaśnią je prokuratura i policja.











1
5
12
15