Jeden patrol, jedna niedziela i aż sześciu nietrzeźwych rowerzystów wyeliminowanych z ruchu. Ostrołęccy policjanci przypominają, że jazda po alkoholu jest niebezpieczna niezależnie od tego, czy prowadzimy samochód, motocykl, czy rower. „Rekordzista" miał blisko 2 promile, a każdy z nich zapłaci słony mandat.
Jak poinformowała ostrołęcka policja, tylko podczas minionej niedzieli jeden patrol funkcjonariuszy z Wydziału Ruchu Drogowego wyeliminował z ruchu sześciu nietrzeźwych rowerzystów. Niechlubnym rekordzistą okazał się kierujący, który miał w organizmie blisko 2 promile alkoholu. Wszyscy nieodpowiedzialni uczestnicy ruchu zostali ukarani mandatami w wysokości 2500 zł.
Pijany rowerzysta to realne zagrożenie
Policja przypomina, że jazda pod wpływem alkoholu stanowi ogromne niebezpieczeństwo bez względu na to, czym się poruszamy - samochodem, motocyklem, hulajnogą czy rowerem.
Jak podkreślają funkcjonariusze, rowerzysta pod wpływem alkoholu ma znacznie ograniczoną zdolność oceny sytuacji, wydłużony czas reakcji oraz problemy z utrzymaniem równowagi. Wystarczy chwila nieuwagi, aby przewrócić się wprost pod nadjeżdżający pojazd. Taki upadek może zakończyć się poważnymi obrażeniami, a nawet śmiercią. Nietrzeźwy rowerzysta stwarza więc zagrożenie nie tylko dla siebie, ale również dla pozostałych uczestników ruchu.
Funkcjonariusze zaapelowali do wszystkich miłośników jednośladów o odpowiedzialność.
„Trzeźwość, rozwaga oraz przestrzeganie przepisów ruchu drogowego to podstawowe warunki bezpiecznego korzystania z dróg. Nie ryzykujmy życia i zdrowia – swojego oraz innych" — przekazał nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce.



fot. KMP w Ostrołęce
1
10
12
19