Andrzej Mieszkowski
„Odszedłeś od nas bez słów pożegnania
Tak jak byś nie chciał swym odejściem smucić
tak jak byś wierzył w godzinę rozstania
Że masz niebawem z dobrą wieścią wrócić” (...)
Tym krótkim fragmentem pięknego wiersza księdza Jana Twardowskiego żegnamy dziś po raz ostatni Andrzeja Mieszkowskiego, wybitnego najpierw nauczyciela, potem działacza i pracownika samorządowego i bankowca. Od ponad 50 lat związał się z Ostrołęką i regionem, tu był m. in. zastępcą naczelnika powiatu, prezesem Wojewódzkiego Komitetu Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego, dyrektorem Banku Gospodarki Żywnościowej. Nigdy jednak nie zapominał o ludziach z którymi pracował, daleki był od jakiegokolwiek dygnitarstwa, Wszystkie te miejsca pracy i piastowane przez niego stanowiska służyły naszemu miastu i naszemu regionowi. „Przeżyj swoje życie na czynieniu czegoś, co będzie dłużej trwało niż samo życie” – tym właśnie mottem kierował się w swym życiu.
Był prawy, uczciwy i honorowy, szlachetny i bezinteresowny, pełen osobistej kultury, empatii dla innych i nie jest to okolicznościowa laurka jaką wystawia się wszystkim przy takich okolicznościach. Po prostu takim był. Działał w ruchu ludowym i temu stronnictwu pozostał wierny na zawsze. W ostatnim okresie swego życia związał się organizacjami seniorskimi. Działał w ostrołęckim Uniwersytecie Trzeciego Wieku, Stowarzyszeniu Seniorzy Kurpi i Ostrołęki. Jeździł na wycieczki, uczestniczył w różnego rodzaju imprezach, grał w bridża.
Niezwykle oddany rodzinie, o której zawsze mówił z niezwykłą serdecznością i która odpłacała mu się tym samym uczuciem. Niejednokrotnie życie doświadczało go dość ciężko ale znosił to ze spokojem i bez skargi. Przeżył śmierć swojej żony, którą długo i troskliwie opiekował się podczas Jej ciężkiej choroby, sam uległ kilku wypadkom ale wciąż zachowywał pogodę ducha.
Żegnamy Cię dziś w żalu i smutku, łączymy się tymi uczuciami z osobami Ci najbliższymi, Byłeś czułym synem, troskliwym mężem, wspaniałym ojcem i dziadkiem. Pozostaniesz na długo w naszej pamięci. Żegnaj Drogi Przyjacielu. Cześć Twojej pamięci!
Jurek Kijowski
Artykuł sponsorowany.



1
4
18