Mazurskie jeziora to dla uczniów I Liceum Ogólnokształcącego w Ostrołęce pierwsza szkoła żeglarstwa. Dla części z nich to jednak dopiero początek dłuższej drogi – takiej, która prowadzi aż na Bałtyk. Tegoroczna wyprawa zaprowadziła załogę złożoną z absolwentów ostrołęckiego liceum na szwedzką wyspę Gotlandię oraz do wielu innych bałtyckich portów.
Pasja, która zaczyna się w szkolnej ławce
Od lat uczniowie I LO pod opieką Marka Baczewskiego wypływają na mazurskie szlaki, ucząc się żeglarstwa, pracy w zespole i odpowiedzialności. To właśnie tam rodzi się fascynacja, która u niektórych nie kończy się wraz z zakończeniem szkoły – najbardziej zaangażowani absolwenci wracają na wodę rok po roku, zdobywając kolejne uprawnienia i coraz śmielej sięgając po trudniejsze akweny. Naturalną koleją rzeczy dla wielu z nich stało się wypłynięcie na morze.
Z Ostrołęki na Bałtyk
Tegoroczny rejs prowadził przez Bałtyk, a jego celem była m.in. Gotlandia ze znanym z listy UNESCO Visby. Załoga odwiedziła też wiele innych portów, mierząc się z warunkami zupełnie innymi niż na spokojniejszych mazurskich wodach. Za sterem i na czele wyprawy stanął Aleksander Chrzczonowski, sternik i kierownik ekspedycji. Rejs był dla uczestników okazją nie tylko do rozwijania żeglarskiej pasji, ale również do promocji Ostrołęki poza regionem.
Podróże, które kształcą
Nieprzypadkowo mówi się, że podróże kształcą. Uczestnicy rejsu zaczynali od pierwszych kroków na mazurskich jeziorach, a skończyli na nawigowaniu po otwartym morzu i wpływaniu do portów innego kraju – po drodze ucząc się czytania pogody, szybkiego podejmowania decyzji i pracy zespołowej w warunkach, których nie da się przewidzieć. To dobry przykład na to, że rola liceum nie musi kończyć się na realizacji podstawy programowej – środowisko, które konsekwentnie rozwija pasje młodzieży, potrafi ukształtować nawyki na całe życie, których efekty widać długo po maturze.
Kolejny rejs już we wrześniu
Żeglarska historia I LO nie kończy się wraz z wakacjami. Już we wrześniu na uczniów czeka kolejny rejs po Mazurach – pierwszy krok dla nowego rocznika, który być może za kilka lat, podobnie jak dzisiejsi absolwenci, wypłynie na Bałtyk. To dowód, że w Ostrołęce nie brakuje środowisk potrafiących skutecznie zarażać młodych ludzi wartościowymi pasjami.


fot. archiwum szkoły



1
21
23
26