Dwie osoby z Ostrołęki zgłosiły się w poniedziałek, 26 października, do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce. Obie historie zaczęły się w internecie i obie skończyły się utratą pieniędzy.
Pierwszy z poszkodowanych to 19-latek, który tego samego dnia wystawił na popularnym portalu ogłoszeniowym opony samochodowe. Wkrótce zadzwonił do niego mężczyzna podający się za pracownika banku i przekonywał, że konto chłopaka zostało zablokowane. 19-latek wykonywał kolejne polecenia rozmówcy i wygenerował trzy kody BLIK. W ten sposób stracił 2400 zł oszczędności.
Druga sprawa dotyczy 51-letniej mieszkanki miasta. Kobieta trafiła w sieci na reklamę inwestycji w kryptowaluty. Potem skontaktowała się z nią osoba przedstawiająca się jako doradca finansowy. Zgodnie z jej instrukcjami 51-latka przelała ze swojego konta blisko 1000 zł. Szybko zorientowała się, że coś jest nie tak, ale kontakt z "doradcą" już się urwał.
Policjanci przypominają, że kodów BLIK nie wolno przekazywać nikomu, kto do nas dzwoni, bez względu na to, za kogo się podaje. Taki kod pozwala wypłacić pieniądze z naszego konta. Gdy telefonuje rzekomy pracownik banku, najlepiej przerwać rozmowę i samemu zadzwonić do banku na oficjalny numer. Ostrożność trzeba też zachować wobec reklam obiecujących szybki i wysoki zysk. Nie warto podejmować decyzji pod presją czasu, a o takich zagrożeniach dobrze jest rozmawiać z bliskimi, zwłaszcza starszymi.



fot. eOstroleka.pl
1
5
12
26