Niepokojące odkrycie w Narwi postawiło na nogi służby ratunkowe. We wtorek, 6 października znaleziono zatopiony samochód. Do akcji skierowano m.in. nurków wyposażonych w specjalistyczny sprzęt.
Informacja o samochodzie znajdującym się w Narwi uruchomiła szeroko zakrojoną akcję służb. Na miejsce błyskawicznie skierowano policję, straż pożarną oraz zespół ratownictwa medycznego. Do działań przystąpili również nurkowie.
Sytuacja była poważna, ponieważ początkowo nie można było wykluczyć, że w zatopionym samochodzie znajduje się kierowca lub pasażerowie. W takich okolicznościach liczyła się każda chwila.
Nurkowie sprawdzili zatopiony samochód
Ratownicy zeszli pod wodę i dokładnie sprawdzili wnętrze pojazdu. Dopiero po wykonaniu tych czynności można było potwierdzić, że w samochodzie nikogo nie ma. Tym samym wykluczono najtragiczniejszy z rozważanych scenariuszy.
Pozostała jednak zasadnicza zagadka – w jaki sposób samochód znalazł się w Narwi?
Odnaleziony pojazd miał łomżyńskie numery rejestracyjne. Okoliczności zdarzenia będą teraz szczegółowo wyjaśniane przez policjantów z Łomży. Funkcjonariusze będą ustalać m.in., kto użytkował samochód i w jakich okolicznościach pojazd znalazł się w rzece.
Do zdarzenia doszło we wtorek, 6 października, na odcinku Narwi pomiędzy Jednaczewem a Pęzą w rejonie Łomży.



fot. PSP w Łomży


1
5
9
13