2017-12-28T10:46:44+01:00 eOstroleka.pl 2 1 0 -
Region,

Spowodował kolizję, porzucił rozbite auto a potem zgłosił jego kradzież

fot. eOstroleka.pl
0
0
0
Nawet na osiem lat może trafić do więzienia 52-letni mężczyzna, który zgłosił policji fikcyjną kradzież swojego auta. Jak się okazało spowodował on kolizję, porzucił rozbite auto a następnie zgłosił, że pojazd został skradziony.

Na początku grudnia policjanci przyjęli zawiadomienie o kradzieży samochodu. Pojazd miał zniknąć z jednej z ulic w Sochaczewie. Właściciel z przejęciem tłumaczył funkcjonariuszom, że zostawił zamkniętego fiata siennę w pobliżu dworca PKP i dalej pojechał pociągiem do pracy. Po powrocie stwierdził brak pojazdu i powiadomił o tym policjantów z sochaczewskiej komendy. Informacja o kradzieży auta uruchomiła działania w celu jego odnalezienia. W poszukiwania zaangażowano też wszystkie patrole pełniące w tym czasie służbę.

Sochaczewscy kryminalni podejrzewali jednak, że pojazd wcale nie został skradziony. Ich przypuszczenia potwierdziły się. Policjanci ustalili, że samochód 52-latka znajduje się na terenie Warszawy.

Gdy funkcjonariusze zabezpieczyli fiata mężczyzna przyznał się, że do kradzieży faktycznie nie doszło. Wyjaśnił, że pojechał do Warszawy samochodem i na jednym ze skrzyżowań doprowadził do kolizji z naczepą ciągnika siodłowego. Kierowcy doszli do porozumienia i nie wzywali Policji. Następnie samochód został zepchnięty przez właściciela na pobocze i tam pozostawiony. Po powrocie do domu mężczyzna stwierdził, że zatai prawdę i zgłosi kradzież. Tak też zrobił.

Kłamstwo wyszło na jaw i teraz mężczyzna będzie odpowiadał za zawiadomienie o niepopełnionym przestępstwie oraz za składanie fałszywych zeznań. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

Wasze opinie

Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Zobacz również