Niebezpieczne zachowanie kierowcy zwróciło uwagę funkcjonariusza, który akurat nie pełnił służby. Policjant nie zignorował sytuacji i natychmiast podjął interwencję, uniemożliwiając kobiecie dalszą jazdę. Jak się później okazało, jego czujność zapobiegła poważnemu zagrożeniu.
Do zdarzenia doszło w Ostrołęce. Policjant będący po służbie zauważył opla poruszającego się w sposób wskazujący na problemy z panowaniem nad pojazdem. Postanowił sprawdzić, co jest przyczyną niebezpiecznych manewrów. Gdy podszedł do samochodu, kierująca wysiadła, pozostawiając auto z włączonym silnikiem.
Wtedy stało się jasne, że z jej stanem coś jest nie tak – miała kłopot z utrzymaniem równowagi i logiczną rozmową. Funkcjonariusz podejrzewał, że kobieta może być pod wpływem alkoholu lub innych substancji. Nie pozwolił jej na dalszą jazdę – wyjął kluczyki ze stacyjki i powiadomił dyżurnego ostrołęckiej komendy.
Na miejsce skierowano patrol, który poddał 26-letnią mieszkankę województwa podlaskiego badaniu alkomatem. Wynik wskazał, że kobieta jest trzeźwa. To jednak nie zakończyło sprawy. Jej zachowanie wzbudziło kolejne podejrzenia, dlatego przeprowadzono test narkotykowy.
– Badanie wykazało w organizmie kobiety obecność amfetaminy. Funkcjonariusze zatrzymali jej prawo jazdy i pobrali krew do dalszych analiz.
– poinformował nadkomisarz Tomasz Żerański, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce.
26-latka wkrótce odpowie za swoje zachowanie przed sądem. Policja podkreśla, że szybka reakcja czujnego funkcjonariusza zapobiegła potencjalnej tragedii na drodze.