Fałszywy alarm o rzekomej pumie, który okazał się żartem mieszkańca gminy Goworowo, wywołał pytania o to, dlaczego samorząd w ogóle zdecydował się na publikację ostrzeżenia. O kulisy tej decyzji zapytaliśmy Pawła Krajewskiego, rzecznika prasowego Starostwa Powiatowego w Ostrołęce.
Przypomnijmy, kilka dni temu pojawiło się oficjalne ostrzeżenie Starostwa Powiatowego w Ostrołęce, a także Urzędu Gminy Goworowo o tym, że w Rębiszach-Parcelach i Rębiszach-Działach widziano było zwierzę przypominające pumę. Po czym okazało się, że to... żart mieszkańca.

Puma pod Ostrołęką? Nieoczekiwany zwrot akcji! Jest nowy komunikat
Czy pod Ostrołęką pojawiła się puma? Zwierzę przypominające dużego drapieżnego kota miało być widziane na terenie jednej z gmin w powiecie ostrołęckim. Mieszkańcy otrzymali konkretne zalecenia…
Internauci nie szczędzili krytyki instytucjom, które wydały ostrzeżenie, sugerując, że tego typu zgłoszenie nie powinno zostać potraktowane poważnie. Ale czy na pewno?
Jak wyjaśnia rzecznik prasowy Starostwa Powiatowego w Ostrołęce Paweł Krajewski, ostrzeganie mieszkańców przed potencjalnym zagrożeniem to element zadań własnych powiatu, wynikających z ustawy o samorządzie powiatowym. "Wykonywanie zadań związanych z zapewnieniem porządku publicznego i bezpieczeństwa mieszkańców należy do zadań Powiatu" - podkreśla Paweł Krajewski, zaznaczając, że decyzja o publikacji komunikatu zależy każdorazowo od okoliczności konkretnej sprawy.
Rzecznik tłumaczy, że w takich sytuacjach samorząd nie może pozwolić sobie na czekanie na pełne potwierdzenie zagrożenia. "Priorytetem jest bezpieczeństwo mieszkańców, dlatego w sytuacji, gdy istnieją przesłanki wskazujące na możliwość wystąpienia zagrożenia, samorząd powinien reagować, a nie czekać na jego pełne potwierdzenie" - mówi.
Co decyduje o publikacji ostrzeżenia?
Pytany o kryteria, którymi kieruje się starostwo przy ocenie zgłoszeń, Krajewski wymienia przede wszystkim wiarygodność źródła informacji, dostępne dowody lub inne okoliczności potwierdzające zgłoszenie, a także potencjalny poziom zagrożenia dla mieszkańców. Istotny jest również sam charakter zagrożenia - jeśli dotyczy ono bezpieczeństwa ludzi i nie można go wykluczyć, konieczna jest ostrożność.
Ostateczną decyzję o publikacji komunikatu może podjąć starosta ostrołęcki lub dyrektor Wydziału Bezpieczeństwa i Ochrony Informacji Niejawnych starostwa. Jak zaznacza rzecznik, w takich sytuacjach istotna jest też współpraca z odpowiednimi służbami i instytucjami, w zależności od charakteru zgłoszenia.
Dlaczego akurat w tej sprawie zdecydowano się na alarm?
W sprawie pumy w gminie Goworowo kluczowe okazało się źródło zgłoszenia. Jak wyjaśnia Krajewski, komunikat opublikowano po tym, jak informację o potencjalnym zagrożeniu przekazał Urząd Gminy Goworowo. "Nie była to więc informacja anonimowa, lecz zgłoszenie przekazane przez właściwy urząd gminy" - podkreśla rzecznik.
Znaczenie miały też wcześniejsze doniesienia o możliwym pojawieniu się pumy na terenie powiatu ciechanowskiego. Jak tłumaczy Krajewski, biorąc pod uwagę, że zwierzę tego typu może w ciągu doby pokonać znaczny dystans, nie można było wykluczyć, że mogło przemieścić się w kierunku powiatu ostrołęckiego. "Mając na uwadze potencjalne zagrożenie dla mieszkańców, również innych gmin powiatu, zdecydowano o opublikowaniu komunikatu ostrzegawczego" - mówi rzecznik.
Krajewski zastrzega jednocześnie, że sama publikacja ostrzeżenia nie oznaczała potwierdzenia obecności pumy. "Była to reakcja na informację o potencjalnym zagrożeniu, którego w tamtym momencie nie można było jednoznacznie wykluczyć" - podkreśla.
Czy to pierwszy taki przypadek?
Jak przyznaje rzecznik starostwa, fałszywe zgłoszenia o zagrożeniach nie są zjawiskiem nowym - najczęściej dotyczą one informacji o pożarach, które są weryfikowane przez Państwową Straż Pożarną lub Ochotnicze Straże Pożarne.
Krajewski zapowiada, że starostwo będzie reagować na każdy sygnał o potencjalnym zagrożeniu przekazany przez gminy lub właściwe służby, niezależnie od tego, czy uda się go od razu w pełni zweryfikować. "Nie można bowiem przyjąć zasady, że zgłoszenie będzie ignorowane tylko dlatego, że nie zostało jeszcze w pełni potwierdzone. Szczególnie w sytuacji, gdy może ono dotyczyć bezpieczeństwa mieszkańców" - zaznacza.
Jak dodaje rzecznik, kluczową rolę w ograniczaniu liczby podobnych sytuacji powinny odegrać działania policji wobec osób, które świadomie przekazują fałszywe informacje o zagrożeniu. Dalsze czynności w sprawie zgłoszenia dotyczącego pumy prowadzi obecnie policja. Jak informowaliśmy, sprawcy wywołania fałszywego alarmu grożą zarzuty zagrożone karą do 8 lat pozbawienia wolności.










1
28
31