Sąd Najwyższy zakończył wieloletni spór dwojga byłych partnerów o podział majątku wspólnego. Sprawa, która rozpoczęła się przed sądem w Ostrołęce, dotarła aż do Warszawy. Stawką były między innymi dopłaty unijne do gospodarstwa rolnego. Decyzja Sądu Najwyższego jest jednoznaczna i opiera się na zasadzie, która od dawna funkcjonuje w polskim orzecznictwie.
Wniosek o podział majątku wspólnego złożyła kobieta. Sprawa trafiła najpierw do Sądu Rejonowego w Ostrołęce, który w 2024 roku wydał postanowienie dzielące wspólny majątek byłych partnerów. Z rozstrzygnięciem nie zgodził się drugi uczestnik postępowania i wniósł apelację. Sprawą zajął się Sąd Okręgowy w Ostrołęce, który apelację oddalił, podtrzymując decyzję sądu pierwszej instancji.
To jednak nie był koniec batalii. Uczestnik postępowania zdecydował się na nadzwyczajny środek zaskarżenia - skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego. Przekonywał, że w sprawie występują istotne zagadnienia prawne, które wymagają rozstrzygnięcia przez najwyższą instancję sądową.
Sąd Najwyższy wyjaśnia, czym jest kasacja
Postanowienie SN wydane zostało 7 maja. W uzasadnieniu sąd zawarł cenną dla zrozumienia całej procedury wskazówkę – kasacja nie jest „trzecią instancją”, do której można odwołać się od każdego niekorzystnego wyroku.
Jak podkreślono w postanowieniu, skarga kasacyjna to nadzwyczajny środek zaskarżenia służący ochronie interesu publicznego. Jej celem jest zapewnienie rozwoju prawa, jednolitości orzecznictwa oraz prawidłowej wykładni przepisów, a także eliminacja z obrotu prawnego orzeczeń oczywiście wadliwych. Nie jest to natomiast środek umożliwiający stronom kolejne rozpoznanie ich sprawy.
Aby Sąd Najwyższy w ogóle pochylił się merytorycznie nad skargą, musi ona przejść tzw. przedsąd. To wstępna selekcja, w której bada się, czy w sprawie pojawia się istotne zagadnienie prawne, potrzeba wykładni przepisów budzących wątpliwości, nieważność postępowania albo oczywista zasadność skargi.
Dopłaty unijne. Sprawa dawno przesądzona
Skarżący próbował przekonać Sąd Najwyższy, że jego sprawa zawiera istotne zagadnienia prawne. Sąd jednak stwierdził coś przeciwnego - kwestia wskazana w skardze jest w orzecznictwie ugruntowana i nie budzi rozbieżności.
A chodziło o pytanie, które dla wielu rolniczych rodzin może być bardzo praktyczne: co dzieje się z dopłatami unijnymi przy podziale majątku?
Stanowisko Sądu Najwyższego jest klarowne. Dopłaty unijne powinny być rozliczone przy podziale majątku, ponieważ stanowią dochód z gospodarstwa rolnego - czyli z reguły z majątku wspólnego małżonków. Nawet jeśli traktować je jako dochód z majątku odrębnego jednego z małżonków, to i tak powiększają majątek wspólny.
Innymi słowy, niezależnie od tego, na czyje nazwisko zostały przyznane, dopłaty unijne wchodzą do dorobku wspólnego i podlegają podziałowi między byłych partnerów. Tego rodzaju wierzytelności stanowią dochód zaliczany do majątku dorobkowego stron.
To stanowisko Sąd Najwyższy wyraził między innymi w postanowieniu z 8 lipca 2022 roku, a wcześniejsze orzecznictwo wielokrotnie potwierdzało ten kierunek.
Decyzja Sądu Najwyższego
Sąd Najwyższy odmówił przyjęcia skargi kasacyjnej do rozpoznania. Skoro wskazany problem prawny nie budzi rozbieżności w orzecznictwie, nie ma podstaw, by sprawą zajmować się merytorycznie. Nie znaleziono również innych okoliczności, które należałoby uwzględnić z urzędu.


fot. eostroleka.pl



1
4
18
28