Kierowcy z Ostrołęki z coraz większym niepokojem spoglądają na pylony stacji paliw. Wtorek, 13 października, przyniósł kolejne rozczarowanie – benzyna i olej napędowy są już wyraźnie droższe niż na początku miesiąca. Niestety, to prawdopodobnie nie koniec podwyżek. Według zapowiedzi analityków już w środę możemy zobaczyć jeszcze wyższe ceny.
Ceny paliw w Ostrołęce. Październikowa ulga coraz mniejsza
Jeszcze kilkanaście dni temu kierowcy mogli odetchnąć z ulgą. W pierwszą sobotę października na stacjach paliw w Ostrołęce pojawiły się nowe, znacznie niższe ceny benzyny i oleju napędowego. Był to efekt przywrócenia centralnie ustalanych maksymalnych stawek detalicznych za te dwa rodzaje paliw.
Obniżki były wyraźne. Na niektórych stacjach benzyna i diesel potaniały o ponad złotówkę na litrze. Dla właścicieli samochodów oznaczało to oszczędności sięgające kilkudziesięciu złotych przy jednym tankowaniu.
Niestety, radość nie trwała długo. We wtorek, 13 października, ceny paliw na ostrołęckich stacjach były już znacznie wyższe niż na początku miesiąca.
Ile kosztuje paliwo w Ostrołęce? Ceny z 13 października
We wtorek na pylonach stacji paliw w Ostrołęce widniały następujące stawki:
- Benzyna Pb95 – 7,06 zł/l
- Benzyna Pb98 – 7,95 zł/l
- Olej napędowy (ON) – 7,99 zł/l
- LPG – 3,52 zł/l
Dla porównania, 3 października litr benzyny Pb95 kosztował 6,73 zł, Pb98 – 7,59 zł, a olej napędowy można było zatankować za 7,85–7,88 zł. LPG kosztowało wówczas od 3,29 do 3,39 zł za litr.
Oznacza to, że w ciągu zaledwie dziesięciu dni benzyna 95 podrożała o 33 grosze na litrze, a benzyna 98 aż o 36 groszy. W przypadku oleju napędowego wzrost wyniósł od 11 do 14 groszy. Podrożał również autogaz.
Kolejna podwyżka cen paliw już w środę?
To jednak nie koniec niepokojących wiadomości dla kierowców. Z zapowiedzi analityków i specjalistów rynku paliw wynika, że już w środę, 14 października, należy spodziewać się kolejnej podwyżki.
Oznacza to, że obecne ceny, choć wyższe niż na początku miesiąca, już wkrótce mogą okazać się jedynie miłym wspomnieniem.
Wszystko wskazuje na to, że kierowcy będą musieli przygotować się na kolejne wydatki, a oszczędności wynikające z październikowych obniżek będą stopniowo topnieć.
Bez rządowego programu paliwo mogłoby kosztować nawet 10 zł za litr?
Mimo rosnących cen analitycy zwracają uwagę na znaczenie obowiązujących mechanizmów osłonowych. Według przywoływanych prognoz, gdyby nie działania rządu i centralnie ustalane maksymalne stawki detaliczne, ceny paliw mogłyby obecnie zbliżać się nawet do 10 zł za litr.
Oznaczałoby to znacznie większe obciążenie dla domowych budżetów, szczególnie w przypadku osób codziennie dojeżdżających samochodem do pracy, szkoły czy prowadzących działalność wymagającą częstego korzystania z pojazdów.
Choć obecne ceny trudno uznać za niskie, mechanizmy osłonowe mają ograniczać skalę podwyżek, które bez takich rozwiązań mogłyby być jeszcze bardziej dotkliwe.
Ile więcej zapłacimy za pełny bak?
Wzrost cen paliw jest szczególnie odczuwalny podczas tankowania do pełna. Jeszcze 3 października za 50 litrów benzyny Pb95 kierowca płacił 336,50 zł. We wtorek, 13 października, taka sama ilość paliwa kosztowała już 353 zł. To 16,50 zł więcej na jednym tankowaniu. W przypadku benzyny Pb98 różnica wynosi już 18 zł przy tankowaniu 50 litrów.
Dla kierowców regularnie korzystających z samochodów, szczególnie tych pokonujących każdego dnia kilkadziesiąt kilometrów, kolejne podwyżki oznaczają coraz większe wydatki w skali miesiąca.
Czy środa przyniesie kolejne nieprzyjemne zaskoczenie na stacjach paliw w Ostrołęce? Wszystko wskazuje na to, że kierowcy powinni przygotować się na dalszy wzrost cen.








1
5
12
26