"Jeszcze do roku 2018-19 było uzasadnienie ekonomiczne budować Ostrołękę. Potem ceny certyfikatów poszybowały ponad 80 euro i już rachunek ekonomiczny nie pozwalał na kontynuowanie tego dzieła" - mówił w Radiu Zet były prezes Orlenu Daniel Obajtek (obecnie europoseł PiS).
Elektrownia C w Ostrołęce miała być pierwotnie zasilana węglem. Projekt węglowy został jednak zawieszony z powodu problemów w finansowaniu inwestycji oraz w związku z kwestiami środowiskowymi. Zapadła decyzja o zmianie sposobu zasilania elektrowni z węgla na gaz. Elektrownia gazowo-parowa jest obecnie gotowa w 90 procentach, jeszcze w 2026 roku dojdzie do pierwszego rozpalenia turbiny bloku energetycznego.
O Ostrołękę często pytani są politycy Prawa i Sprawiedliwości. Nie inaczej było, gdy w studiu Radia Zet zasiadł Daniel Obajtek, były prezes Orlenu.
- W momencie, kiedy byłem prezesem Orlenu, musiałem zarządzać zgodnie z rachunkiem ekonomicznym w tym zakresie. Nie opłaciło się budować węglówki z jednej prostej przyczyny. Dopłacilibyśmy do interesu 3 miliardy. I żaden bank nie chciał udzielić finansowania - stwierdził Obajtek, dodając:
W momencie, kiedy zapadała decyzja, były zupełnie inne ceny certyfikatów, obciążeń. Jeszcze do roku 2018-19 było uzasadnienie ekonomiczne budować Ostrołękę. Potem ceny certyfikatów poszybowały ponad 80 euro i już rachunek ekonomiczny nie pozwalał na kontynuowanie tego dzieła (...) Ostrołęka została zmieniona na technologię gazową, to też jest technologia emisyjna tak naprawdę, ponieważ weszliśmy w rynek mocy, to się opłacało i ta Ostrołęka wyjdzie teraz z 3-miliardowym zyskiem.







1
7