Minister energii Miłosz Motyka podczas wizyty w Kleczewie odniósł się do inwestycji w elektrownię Ostrołęka C, nazywając ją symbolem „bałaganu" pozostawionego przez poprzedników. Wskazał, że próba budowy bloków węglowych w Ostrołęce oznaczała zmarnowanie ponad miliarda złotych. Tymczasem sprawa wciąż nie została rozliczona, a śledztwo napotyka na liczne problemy.
Podczas wystąpienia w Kleczewie minister Motyka mówił o konieczności naprawy sytuacji w polskiej energetyce. - W polskiej energetyce należało przystąpić do sprzątania bałaganu. Symbolem tego, co zostawili po sobie nasi poprzednicy, była próba budowy bloków węglowych w Ostrołęce i zmarnowanie ponad miliarda złotych - stwierdził minister energii.
To kolejna wypowiedź przedstawiciela obecnego rządu, w której inwestycja w Ostrołęce C przywoływana jest jako przykład nietrafionej decyzji poprzedniej władzy.
Przypomnijmy - Ostrołęka C miała być ostatnią dużą elektrownią węglową budowaną w Polsce. Inwestycję ostatecznie wstrzymano, a jej rozpoczęta budowa pochłonęła ogromne środki. To właśnie te zmarnowane pieniądze, jak wskazują politycy obecnej koalicji, mają obciążać polityków Prawa i Sprawiedliwości.
Sprawa wciąż nierozliczona
Mimo mocnych słów o „sprzątaniu bałaganu" sprawa Ostrołęki C wciąż nie została rozliczona. Prowadzone przez prokuraturę śledztwo dotyczące niegospodarności przy realizacji budowy węglowego bloku energetycznego wciąż nie przyniosło przełomu.
Co więcej, postępowanie napotyka na liczne trudności. W lutym minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiadał, że pierwszych efektów śledztwa można spodziewać się już w marcu - jednak do tej pory one nie nastąpiły. W kwietniu prokuratura uzyskała wprawdzie kompleksową opinię biegłych z zakresu m.in. finansów i energetyki, ale jej treść oraz ustalenia dotyczące strat pozostają niejawne.

Jest opinia biegłych ws. Ostrołęki C. Ale prokuratura nabrała wody w usta
W lutym minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiadał, że już w marcu spodziewa się pierwszych efektów śledztwa w sprawie elektrowni Ostrołęka C. Mamy lipiec, a przełomu…
Do tego doszły zmiany kadrowe - z zespołu śledczego zrezygnowało trzech prokuratorów. Choć skład został uzupełniony, prokuratura pozostaje wyjątkowo powściągliwa, jeśli chodzi o ustalenia postępowania. W efekcie, mimo politycznych deklaracji o rozliczeniu inwestycji, konkretnych rozstrzygnięć w sprawie jednej z najgłośniejszych porażek energetycznych ostatnich lat wciąż brakuje.



![Stanowski i Mazurek o sprawie z Ostrołęki. „Jakie to głupie" [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/mru.jpg)




1
10
11