Były wicepremier Jacek Sasin odwiedził Ostrołękę. Na spotkanie z posłem PiS w auli WSAP nie brakowało chętnych - sala wypełniła się po brzegi sympatykami Prawa i Sprawiedliwości z całego regionu.
Sasin, który przyjechał do Ostrołęki na zaproszenie posła Arkadiusza Czartoryskiego i senatora Roberta Mamątowa, rozpoczął spotkanie od nietypowej anegdoty. Przyznał, iż pamięta, że w Ostrołęce był kiedyś "wieczny starosta Kubeł", a teraz jest Piotr Liżewski, sugerując, że była to "dobra zmiana". Z tej wypowiedzi nie wynikało jednak, czy ma świadomość, że Stanisław Kubeł jest teraz jedną z najważniejszych postaci w mieście - wiceprezydentem.
Później przyszedł już czas na rozmowy o Polsce.
Jacek Sasin nie ukrywał, jak ważna dla jego środowiska była wygrana Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, dziękując zgromadzonym za oddane głosy. Mówił też o finansach państwa, w szczególności o deficycie czy o poparciu Prawa i Sprawiedliwości. Jak przyznał, według wewnętrznych sondaży PiS kształtuje się ono na poziomie ok. 30 procent, a to oznacza, że "sporo jest jeszcze do odrobienia".
Wiceprezes PiS apelował również o jedność środowiska partii. Wskazał, że PiS chce pozyskiwać wyborców konserwatywnych, którzy odeszli do innych ugrupowań. I mimo, że o wyborcach mówił z pełnym szacunkiem, to samą partię Grzegorza Brauna nazwał "szkodliwą", wskazując na kontrowersyjne tezy głoszone przez polityków tego ugrupowania.







![Wiceprezes PiS w Ostrołęce. Z wicestarostą myślą podobnie [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/img_2444.jpg)



1
8
14
19