W piątek wieczorem w Starym Lubiejewie policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierującego Audi. 47-letni mieszkaniec Warszawy jechał z prędkością 200 kilometrów na godzinę! Za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem w kwocie 2500 złotych oraz 15 punktami karnymi.
Trasa S-61 kusi kierowców do mocniejszego wciśnięcia gazu. Jednak gdy auto rozwija prędkość 200 kilometrów na godzinę, stanowi zagrożenie zarówno dla samego kierującego, jak i innych osób korzystających w tym czasie z jezdni.
"Wystarczy jeden gwałtowny ruch kierownicą"
"Wystarczy jeden gwałtowny ruch kierownicą i nieszczęście gotowe. Dlatego apelujemy do kierowców, aby nie traktowali drogi S-61 jako toru, na którym można sprawdzać osiągi auta" - podkreśliła asp. Marzena Laczkowska z ostrowskiej policji.
Droga ekspresowa S-61 to nie tor wyścigowy. To droga publiczna, po której poruszają się tysiące pojazdów - osobówki, ciężarówki, autobusy. Prędkość 200 kilometrów na godzinę oznacza, że w razie gwałtownego hamowania lub manewru omijania przeszkody, kierowca nie ma żadnych szans na opanowanie sytuacji.
47-latek z Warszawy zapłaci za swoją brawurę 2500 złotych mandatu i otrzyma 15 punktów karnych.








1
2
8
9