Sąd Apelacyjny w Białymstoku rozpatrzy w czwartek apelację w głośnej sprawie postrzelenia mężczyzny w Ostaszewie Wielkim w gminie Gzy. W marcu Sąd Okręgowy w Ostrołęce skazał Marcina B. na 10 lat i 6 miesięcy więzienia za usiłowanie zabójstwa i nielegalne posiadanie broni. Wyrok zaskarżyli obrońcy oskarżonego.
Kłótnia o pieniądze zakończona strzałami
Do zdarzenia doszło późnym wieczorem 19 maja 2024 roku w Ostaszewie Wielkim w powiecie pułtuskim. Jak ustalił Sąd Okręgowy w Ostrołęce, tłem konfliktu były rozliczenia za prace brukarskie i budowlane.
Oskarżony przyjechał na miejsce, w którym przebywał pokrzywdzony Jakub L. Miał ze sobą pistolet kalibru 6,35 mm, na który nie miał pozwolenia. Podczas kłótni o brak zapłaty za wykonane prace wyjął broń, wycelował w głowę pokrzywdzonego i strzelił. Mężczyzna zdążył się uchylić. Zaczął uciekać, a oskarżony ruszył za nim i dalej strzelał. Jeden z pocisków trafił go w brzuch.
Obrażenia były bardzo poważne, w tym uszkodzenia jelita cienkiego i rozległy krwiak. Ranny trafił do szpitala w Ciechanowie i według ustaleń przeżył tylko dzięki szybkiej pomocy lekarzy. To prawdziwy cud, że uszedł z życiem.
Policja w Ciechanowie dostała zgłoszenie kilka minut po północy 20 maja. Śledczy zatrzymywali kolejne osoby, aż wytypowali sprawcę. Sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu Marcina B. i wystawiono za nim list gończy. Mężczyzna został zatrzymany 24 maja i od tego czasu przebywa w areszcie.
Wyrok: działał z zamiarem bezpośrednim
Początkowo Marcin B. usłyszał zarzut spowodowania ciężkich obrażeń ciała. Później śledczy zmienili go na usiłowanie zabójstwa i nielegalne posiadanie broni palnej. Za taki czyn grozi nawet dożywocie.
10 marca 2026 roku Sąd Okręgowy w Ostrołęce uznał oskarżonego winnym obu zarzutów. Sąd przyjął, że działał on z zamiarem bezpośrednim zabójstwa, czyli nie tylko godził się na śmierć pokrzywdzonego, ale chciał ją spowodować. Według sądu zamiar ten pojawił się w trakcie kłótni.
Za usiłowanie zabójstwa sąd wymierzył 10 lat więzienia, a za nielegalne posiadanie broni i amunicji rok. Kara łączna wyniosła 10 lat i 6 miesięcy. Na jej poczet zaliczono czas spędzony w areszcie od 24 maja 2024 roku.
Przy wymiarze kary sąd wziął pod uwagę charakter czynu i rozmiar obrażeń, ale też to, że oskarżony nie był wcześniej karany, prowadził ustabilizowany tryb życia i przeprosił pokrzywdzonego.
Teraz głos ma sąd apelacyjny
Wyrok nie jest prawomocny. Obrońcy Marcina B. złożyli apelację, którą 8 października rozpatrzy Sąd Apelacyjny w Białymstoku. Sąd może utrzymać wyrok, zmienić go albo skierować sprawę do ponownego rozpoznania.



fot. pexels.com![Nidzica zdobyta! Sztangiści UKS Atleta Ostrołęka najlepsi w Grand Prix [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/sport/2026/m/dorwojszym.jpg)
![Gol i asysta Buchalskiego w Chinach! Piłkarz z Ostrołęki błyszczy w Hooray Cup [WIDEO]](./luba//dane/pliki/sport/2026/m/collage_39.jpg)
![„Potrzeba całej wioski”. W Ostrołęce o zdrowiu psychicznym dzieci [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/konferencja_o_zdrowiu_psychiczny_dzieci.png)

1
5
9
13