W miniony weekend funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim interweniowali wobec kierowców, którzy rażąco zlekceważyli przepisy ruchu drogowego. Podrobione tablice rejestracyjne, brak ubezpieczenia i sądowy zakaz – to bilans zaledwie dwóch kontroli drogowych.
Do pierwszego incydentu doszło w piątek, 13 lutego, tuż przed godziną 8:00 w miejscowości Gościejewo (gmina Karniewo). Policjanci z makowskiej drogówki zatrzymali do rutynowej kontroli samochód marki Opel. Wynik sprawdzenia w bazach danych okazał się dla kierowcy fatalny.
55-letni mężczyzna siedzący za kierownicą Opla w ogóle nie powinien znajdować się na drodze w roli kierowcy. Funkcjonariusze ustalili, że posiada on aktywny sądowy zakaz kierowania pojazdami. To jednak nie koniec przewinień. Okazało się, że tablice rejestracyjne zamontowane na pojeździe nie były przypisane do tego konkretnego auta.
W konsekwencji pojazd został odholowany na policyjny parking, a 55-latek został zatrzymany. Mężczyzna odpowie teraz przed sądem za złamanie zakazu oraz używanie tablic rejestracyjnych nieprzypisanych do pojazdu, co w myśl obowiązujących przepisów jest traktowane jako poważne przestępstwo.
Kolejny przypadek nieodpowiedzialności na drodze odnotowano w niedzielę, 15 lutego, około południa przy ulicy Moniuszki w Makowie Mazowieckim. Tym razem policjanci zatrzymali do kontroli Nissana.
Scenariusz częściowo się powtórzył – 43-letni kierujący również posługiwał się tablicami rejestracyjnymi pochodzącymi z innego samochodu. Mężczyzna tłumaczył funkcjonariuszom, że auto jest nowym zakupem i nie zdążył go jeszcze zarejestrować, dlatego postanowił "pożyczyć" tablice z innego pojazdu, by móc się poruszać.
Jak informuje kom. Monika Winnik z KPP w Makowie Mazowieckim, w obu przypadkach ujawniono jeszcze jedno istotne uchybienie: brak wymaganego ubezpieczenia OC.
Warto przypomnieć, że od 1 października 2023 roku zaostrzono przepisy dotyczące tablic rejestracyjnych. Używanie tablic nieprzypisanych do pojazdu, ich podrabianie lub przerabianie nie jest już tylko wykroczeniem, lecz przestępstwem zagrożonym karą pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5. Do tego dochodzą wysokie kary finansowe nakładane przez Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny za brak polisy OC.
Policja apeluje o rozwagę i przypomina, że "kombinowanie" z dokumentacją pojazdu lub ignorowanie wyroków sądu zawsze kończy się surowymi sankcjami.


fot. eOstrołęka.pl





1
2
9
22