Widzowie „Rolnik szuka żony” znowu mogli zobaczyć Basię z gminy Łyse. Rolniczka z Kurpi, która wzięła udział w 12. edycji programu, pojawiła się w odcinku „Rolnik szuka żony: Odwiedziny”. Opowiedziała, co się u niej zmieniło i jakiego partnera dziś szuka.
Basia przyznała, że jej gust się nie zmienił, ale zmieniło się podejście do szukania miłości.
– Typ mężczyzny mam ten sam od lat – mówiła, ale dodała: "przewartościowałam sobie to wszystko". Zapytana o cechy, na które zwraca uwagę u przyszłego partnera, przyznała, że „ta lista się wydłużyła”.
Wie, czego chce, a czego nie
Rolniczka z gminy Łyse podkreślała, że czas od udziału w programie był dla niej okresem przemyśleń.
– Ja na przestrzeni ostatniego czasu zdałam sobie sprawę z tego, czego chcę, a czego nie chcę. Jeżeli miałabym kogoś wybierać, to dużo bardziej świadomie – zaznaczyła.
Opowiedziała też, jak dziś rozumie związek. – Związek to są dwie indywidualności, które grają do jednej bramki. Ja mam swój świat, on też, które w pewnym momencie połączymy – mówiła Basia.
Program nauczył ją stawiania granic
Udział w popularnym programie to dla uczestników nie tylko szansa na poznanie kogoś wyjątkowego, ale też duże doświadczenie. Cała Polska ogląda ich życie, wybory i emocje. Basia przyznała, że ta przygoda wiele jej dała.
– Ten program wzmocnił we mnie taką zdolność stawiania zdrowych granic – podsumowała.
W 12. edycji „Rolnik szuka żony” Basia reprezentowała nasz region i pokazała widzom życie na kurpiowskiej wsi. Teraz, jak sama mówi, jest mądrzejsza o nowe doświadczenia i wie, czego oczekuje od przyszłego partnera.



fot. Piotr Matey/TVP




![Październikowe nowości w kinie Helios [KONKURS]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/ip_helios_premiery_11.png)

![Filmowy początek jesieni w kinie Helios [KONKURS]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/helios_sk_lalka_202608_1920x1080_v01.jpg)

2
3
9