Policjant z Ostrołęki, wracając w czasie wolnym, zauważył w przydrożnym rowie przewrócony motorower i leżącego pod nim mężczyznę. Pomógł mu, ale szybko okazało się, że motorowerzysta jest pijany i chce jechać dalej. Badanie wykazało prawie 2 promile alkoholu.
Do zdarzenia doszło 17 września około godz. 23:50 na trasie Zamość–Krasnosielc. Funkcjonariusz Samodzielnego Pododdziału Prewencji Policji w Ostrołęce, który był akurat po służbie, dostrzegł w rowie przewrócony motorower. Pod pojazdem leżał mężczyzna.
Policjant natychmiast ruszył na pomoc. Motorowerzysta zapewniał, że nic mu się nie stało. Funkcjonariusz wyczuł jednak od niego alkohol, a mężczyzna mówił bełkotliwie i niespójnie.
„Wypiłem kilka piw”
Kierujący przyznał, że przed jazdą wypił kilka piw. Mimo to zamierzał ponownie wsiąść na motorower i wrócić nim do domu.
Policjant nie pozwolił mu na to i powiadomił dyżurnego Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim. Na miejsce przyjechał patrol, który zbadał trzeźwość mężczyzny. Alkomat wykazał niespełna 2 promile alkoholu.
Prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości, a do takich należy motorower, to przestępstwo. Grozi za nie kara do 3 lat więzienia, obowiązkowy zakaz prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata oraz świadczenie pieniężne w wysokości co najmniej 5 tys. zł.
Nie bądźmy obojętni
Dzięki reakcji policjanta nietrzeźwy motorowerzysta nie ruszył w dalszą drogę, a to mogło zapobiec tragedii. Zagrożony był nie tylko on sam, ale też inni uczestnicy ruchu.
Policja przypomina, że pijani kierowcy stanowią poważne zagrożenie na drodze. Jeśli widzisz, że ktoś po alkoholu chce usiąść za kierownicą, reaguj i zadzwoń pod numer alarmowy 112. Twoja reakcja może uratować czyjeś życie.


fot. ilustracyjne
![Pamięć o nich nie zginęła. Czerwin oddał hołd ofiarom zbrodni katyńskiej [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/20260920_124902_2.jpg)




1
7
14