W kościele Zbawiciela Świata w Ostrołęce i na cmentarzu parafialnym odbyła się ostatnia droga doktora Pawła Wekwejta - zmarłego 9 czerwca br. cenionego lekarza ginekologa, który przez lata dbał o zdrowie i życie pacjentek i małych pacjentów z naszego regionu.
Śp. Paweł Wekwejt ukończył Akademię Medyczną w Gdańsku w 2003 roku. Staż podyplomowy odbył w Nowym Targu, a w latach 2005-2019 pracował w szpitalu w Ostrołęce i w poradni ginekologiczno-położniczym. Później związany był ze szpitalem w Ostrowi Mazowieckiej i z ostrołęckim Cetnrum Medycznym. Był wielokrotnym laureatem plebiscytu Orły Medycyny. Uzupełniał i rozszerzał swoją wiedzę medyczną na kursach i szkoleniach.

Pacjentki nagradzały jego zaangażowanie, nieustannie wybierając go jako swojego lekarza. Zawsze życzliwy, mający czas i starający się pomóc. Pomagał nie tylko pacjentkom - wspierał też kolegów i swym postępowaniem pokazywał im, jaką ścieżką powinien podążać lekarz.
Był postrzegany jako ciepły, uśmiechnięty, życzliwy człowiek, z ogromną kulturą osobistą, a nade wszystko doskonały specjalista. Empatyczny, w pełni zaangażowany w pracę zawodową. Budził zaufanie pacjentek i ich rodzin. Wiele par zawdzięcza właśnie doktorowi Wekwejtowi radość z posiadania potomstwa. Bezpiecznie przeprowadzał pacjentki przez trudne sytuacje.

Pożegnanie cenionego lekarza. Pacjentki nie kryją żalu po śmierci doktora Pawła Wekwejta
Społeczność całego regionu pogrążyła się w smutku. Śp. Paweł Wekwejt - ceniony lekarz ginekolog - zmarł nagle w wieku 47 lat. Wiadomość o jego śmierci wywołała ogromne poruszenie, a pacjentki doktora…
- Dyżury nie były łatwe, ale w najtrudniejszych sytuacjach pan doktor Wekwejt wykazywał się opanowaniem i ogromną wiedzą. Dla wielu mieszkanek Ostrołęki i regionu był lekarzem pierwszego wyboru, do którego pacjentki wracały przez lata i chciały, by to właśnie pan doktor prowadził ich kolejne ciąże i leczył schorzenia. Odejście pana doktora to ogromna strata, nie tylko dla środowiska lekarskiego, ale dla rzeszy pacjentek z naszego regionu - usłyszeliśmy podczas pożegnania na uroczystości żałobnej.
Odszedł zdecydowanie za wcześnie, w wieku zaledwie 47 lat. Zmarł nagle w trakcie wykonywania pracy 9 czerwca 2026 r. Podczas piątkowej mszy świętej żałobnej celebrowanej przez ks. Dariusza Izbickiego, ks. Bogdana Najdę i ks. Jarosława Kotowskiego, usłyszeliśmy słowa nadziei - że śmierć jest tylko momentem przejścia do życia wiecznego. A obecność tylu osób na uroczystości, w tym wielu pacjentek doktora, świadczy o tym, jak wiele dobra pozostawił po sobie na tym świecie. To nigdy nie zostanie mu zapomniane...









1
8
19
24