Młody kierowca BMW postanowił „popisać się” swoimi umiejętnościami, wprowadzając auto w kontrolowany poślizg w rejonie jednej z ostrołęckich galerii handlowych. Popisy przed pasażerami i przechodniami szybko przerwali funkcjonariusze ostrołęckiej drogówki. Efekt? Bardzo kosztowna lekcja pokory.
Niebezpieczne popisy z pasażerami na pokładzie
Wczoraj policjanci zatrzymali do kontroli 23-letniego kierującego BMW, który celowo wprowadzał pojazd w poślizg. Sytuacja była o tyle poważna, że w aucie znajdowali się młodzi pasażerowie w wieku 16 i 19 lat. Takie zachowanie w miejscu publicznym stwarza realne zagrożenie nie tylko dla osób wewnątrz pojazdu, ale i dla postronnych pieszych.
Dla 23-latka interwencja zakończyła się surowymi konsekwencjami:
zatrzymane prawo jazdy (obligatoryjnie na 3 miesiące),
mandat karny w wysokości 2500 zł,
12 punktów karnych.
Policja zapowiada: Zero tolerancji dla nielegalnych rajdów
Funkcjonariusze podkreślają, że na drogach Ostrołęki i powiatu ostrołęckiego stale przebywa zwiększona liczba patroli. Policjanci w radiowozach oznakowanych i nieoznakowanych monitorują miejsca, w których najczęściej dochodzi do prób organizowania nielegalnych wyścigów oraz driftu.
Droga to nie tor wyścigowy. Tego typu zachowanie stwarza realne zagrożenie dla życia i zdrowia. Niech ta sytuacja będzie przestrogą dla innych amatorów driftu – apelują funkcjonariusze.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami, za celowe wprowadzanie pojazdu w poślizg policjanci obligatoryjnie zatrzymują prawo jazdy, a minimalna grzywna za to wykroczenie wynosi 1500 złotych. W tym przypadku, ze względu na stopień zagrożenia, kwota ta była znacznie wyższa.


fot. ilustracyjne




1
4
10
12