Policyjne kontrole prędkości na drodze ekspresowej S8 regularnie wyłaniają kierowców, dla których przepisy zdają się być jedynie sugestią. Wczoraj funkcjonariusze z zambrowskiej drogówki zatrzymali dwóch mężczyzn, którzy za nic mieli bezpieczeństwo własne i innych uczestników ruchu. Obaj odjechali z miejsca kontroli z wysokimi mandatami i pokaźną liczbą punktów karnych na koncie.
Jako pierwszy w ręce mundurowych wpadł 44-letni mieszkaniec województwa śląskiego, poruszający się Subaru. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak policyjny miernik wskazał 174 km/h na odcinku, gdzie obowiązuje ograniczenie do 120 km/h. Przekroczenie limitu o 54 km/h skutkowało nałożeniem mandatu w wysokości 1500 złotych oraz dopisaniem 13 punktów karnych do konta kierowcy.
Niedługo później policjanci zatrzymali do kontroli BMW, za którego kierownicą siedział 49-letni mieszkaniec powiatu zambrowskiego. Choć jego prędkość była niższa niż w poprzednim przypadku i wyniosła 157 km/h, konsekwencje finansowe okazały się dotkliwsze ze względu na przeszłość kierowcy.
Podwójna stawka za recydywę
Po sprawdzeniu danych 49-latka w policyjnych systemach wyszło na jaw, że nie jest to jego pierwsze przewinienie w ostatnim czasie. Mężczyzna dopuścił się wykroczenia w warunkach recydywy, co oznacza, że w ciągu ostatnich dwóch lat był już karany za przekroczenie prędkości. Z tego powodu standardowy mandat w wysokości 800 złotych został podwojony. Kierowca BMW musiał przyjąć karę w kwocie 1600 złotych, a do jego konta przypisano 9 punktów karnych.
Policjanci z Zambrowa nieustannie apelują o rozsądek i przestrzeganie ograniczeń prędkości. Nadmierna szybkość na drogach ekspresowych drastycznie skraca czas na reakcję w sytuacjach awaryjnych i jest jedną z głównych przyczyn tragicznych w skutkach zdarzeń drogowych.


KPP w Zambrowie



![Tragiczny finał niedzielnej podróży. 30-letni kierowca zginął na miejscu [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/wypadek-0.png)
1
4
15
28