Kiedy większość mieszkańców powiatu korzysta z wolnego czasu, funkcjonariusze z Wydziału Ruchu Drogowego w Ostrołęce pracują na pełnych obrotach. Dzisiejsze działania z użyciem nowoczesnego wideorejestratora obnażyły brawurę wielu kierowców. Efekt? Seria zatrzymanych praw jazdy i tysiące złotych w mandatach.
Od wczesnych godzin porannych policyjne patrole monitorują kluczowe trasy Ostrołęki i okolicznych miejscowości. Główny cel jest jeden: wyeliminowanie z ruchu osób, które swoim zachowaniem stwarzają śmiertelne zagrożenie. Niestety, statystyki z zaledwie dwóch godzin pracy mundurowych są niepokojące.
Rekordziści „pięćdziesiąt plus”
W ręce policjantów wpadło aż sześciu kierowców samochodów oraz jeden motocyklista, którzy drastycznie zlekceważyli przepisy. Wszyscy przekroczyli dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o ponad 50 km/h.
Absolutnym „rekordzistą” dzisiejszych działań okazał się kierowca, który pędził o blisko 70 km/h szybciej, niż pozwalają na to przepisy. Tak duża nadmierna prędkość w terenie, gdzie mogą znajdować się piesi, to prosta droga do tragedii.
Surowe konsekwencje: Prawa jazdy do depozytu
Dla amatorów szybkiej jazdy taryfy ulgowej nie było. Zgodnie z obowiązującymi przepisami, spotkanie z ostrołęcką drogówką zakończyło się dla nich:
utratą prawa jazdy na okres 3 miesięcy,
mandatami karnymi w wysokości od 1500 do 2000 złotych,
dopisaniem do konta kierowcy kilkunastu punktów karnych.
Policja apeluje: „Zdejmij nogę z gazu”
Funkcjonariusze podkreślają, że nowoczesny sprzęt, taki jak wideorejestratory, pozwala skutecznie studzić zapał piratów drogowych. Jednak to nie kary, a rozsądek powinien być głównym hamulcem dla kierowców.
Chwila brawury może kosztować zdrowie, życie lub utratę uprawnień. Warto zdjąć nogę z gazu, by każdy z nas mógł bezpiecznie dotrzeć do celu – przypominają policjanci.
Działania ostrołęckiej policji będą kontynuowane. Kierowcy powinni spodziewać się częstych kontroli zarówno na głównych arteriach, jak i mniejszych drogach powiatu.


fot. KMP w Osrołęce




1
4
15
18