Miniona sobota (3 stycznia) na drogach powiatu przasnyskiego obnażyła szokującą rzeczywistość. Mimo drakońskich kar finansowych, groźby konfiskaty samochodu i wieloletniego więzienia, kierowcy wciąż wsiadają za kółko "na podwójnym gazie". Tylko jednej doby policjanci z Przasnysza interweniowali w czterech poważnych przypadkach, a stężenia alkoholu u zatrzymanych wprawiają w osłupienie.
Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Przasnyszu nie mieli w miniony weekend chwili wytchnienia. Seria zdarzeń rozpoczęła się wczesnym rankiem, a zakończyła późnym wieczorem. Bilans "czarnej soboty" to rozbite auta, skonfiskowane mienie i kolejni potencjalni zabójcy wyeliminowani z ruchu drogowego.
6:40. Poranek i konfiskata Skody
Dzień zaczął się od mocnego uderzenia w Przasnyszu na ulicy Nowowarszawskiej. Już o 6:40 rano patrol zatrzymał do kontroli Skodę Superb. Za kierownicą siedział 35-letni mieszkaniec powiatu. Rutynowa kontrola szybko zmieniła się w poważną procedurę karną. Alkomat wykazał w organizmie 35-latka ponad 2,5 promila alkoholu.
Reakcja funkcjonariuszy nie mogła być inna. Mężczyzna stracił prawo jazdy, a jego samochód został zabezpieczony na strzeżonym parkingu na poczet przyszłej kary. Zgodnie z nowymi przepisami, sąd zadecyduje nie tylko o wysokości grzywny i wyroku, ale również o ewentualnym przepadku mienia, czyli konfiskacie pojazdu.
12:40. Wypadek w Budach Rządowych
Zaledwie kilka godzin później, o 12:40, doszło do groźnego zdarzenia w miejscowości Budy Rządowe. 39-letnia kobieta kierująca Oplem zignorowała warunki panujące na drodze. Nadmierna prędkość w połączeniu z alkoholem doprowadziła do utraty panowania nad pojazdem – auto zjechało z drogi i wylądowało w rowie. Badanie trzeźwości wyjaśniło przyczynę brawury: kobieta miała w organizmie 1,80 promila alkoholu. To cud, że w tym zdarzeniu nikt postronny nie ucierpiał.
16:30. Recydywista w ciągniku i 3,5 promila
Najbardziej szokująca interwencja miała miejsce po południu w Grabowie. Około godziny 16:30 uwagę policjantów przykuł ciągnik rolniczy marki Ursus. Tor jazdy maszyny nie pozostawiał złudzeń – kierowca miał problemy z utrzymaniem prostego kierunku.
Podejrzenia okazały się słuszne, a wynik badania alkomatem był rekordowy tego dnia. 40-letni traktorzysta wydmuchał ponad 3,5 promila alkoholu.
Szybko wyszło na jaw, że alkohol to niejedyny problem mężczyzny. Kierowca miał na swoim koncie aż trzy aktywne zakazy prowadzenia pojazdów. Został zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Jako recydywiście grozi mu teraz kara do 5 lat pozbawienia wolności.
21:30. Serię zamknął rowerzysta
Niechlubny bilans dnia zamknęło zatrzymanie na ulicy Sosnowej w Przasnyszu. O godzinie 21:30 w ręce mundurowych wpadł 48-letni rowerzysta. W jego przypadku alkomat wskazał 0,23 promila alkoholu. Choć wynik ten jest niższy niż u poprzedników, prawo wciąż traktuje takie zachowanie jako niedopuszczalne stwarzanie zagrożenia na drodze.
Policja ostrzega: Zero tolerancji
Asp. Ilona Cichocka, rzecznik prasowy KPP w Przasnyszu, potwierdza, że we wszystkich opisanych przypadkach wszczęto postępowania. Sprawy trafią na wokandę, gdzie o losie nieodpowiedzialnych kierowców zadecyduje sąd.
Warto przypomnieć, co grozi za jazdę w stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5 promila):
- Do 3 lat więzienia dla kierowcy zatrzymanego po raz pierwszy.
- Do 5 lat więzienia, jeśli sprawca był już wcześniej karany za to przestępstwo.
- Wysoka grzywna oraz sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.
- Konfiskata samochodu (w określonych przypadkach).
Sobotnie wydarzenia w powiecie przasnyskim to smutny dowód na to, że mimo kampanii społecznych i zaostrzenia kodeksu karnego, wciąż nie brakuje osób gotowych ryzykować życie swoje i innych.


fot. KPP w Przasnyszu


![Borawe. Pijany kierowca doprowadził do nieszczęścia! [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2025/m/594976480_1904418766827943_8996916771749133521_n.jpg)

1
5
17