Poseł z Ostrołęki Mariusz Popielarz zabrał w Sejmie głos w sprawie pomocy napadniętej przez Rosję Ukrainie. "Niestety, w tej izbie słychać głosy próbujące relatywizować odpowiedzialność agresora, podważać sens pomocy Ukrainie i de facto wpisywać się w narrację Kremla" - powiedział.
W Sejmie odbyło się wczoraj sprawozdanie Komisji Obrony Narodowej oraz Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka o poselskim projekcie ustawy o niekaraniu ochotników broniących wolności i niepodległości Ukrainy. Przewiduje on zwolnienie z odpowiedzialności karnej polskich obywateli wstępujących do ukraińskich sił zbrojnych oraz umożliwienie wykorzystania ich doświadczeń bojowych przez organy wojskowe.
Głos w tej sprawie z mównicy zabrał poseł z Ostrołęki Mariusz Popielarz (KO).
- Procedowany projekt ustawy ma na celu rozstrzygnięcie konsekwencji prawnych działań obywateli polskich, którzy w związku z rosyjską agresją na Ukrainę podjęli służbę w siłach zbrojnych Ukrainy bez wymaganej zgody właściwych organów Rzeczpospolitej Polskiej - powiedział Popielarz, dodając:
Niestety, w tej izbie słychać głosy próbujące relatywizować odpowiedzialność agresora, podważać sens pomocy Ukrainie i de facto wpisywać się w narrację Kremla. To nie jest spór ideologiczny - to spór o to, czy stoimy po stronie państw napadanych czy tych, którzy używają czołgów i rakiet zamiast prawa międzynarodowego.
Projekt ustawy jest - zdaniem posła z Ostrołęki - projektem rozsądnym, nie zachęcającym do służby w obcych armiach, nie osłabia porządku prawnego Polski, a jednocześnie eliminuje ryzyko odpowiedzialności karnej, których działania pozostawały w związku z obroną Ukrainy.
- Wobec agresji nie ma i nie może być neutralności - zakończył Mariusz Popielarz.




![Sejm. Hołownia zdradził, co usłyszał od Popielarza. "Nie wiem, czym zasłużyłem" [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/popielarzholowna.png)



1
2
9
27