eOstroleka.pl
Ostrołęka, INTERWENCJA CZYTELNIKA

Scena jak z horroru. Kto straszy na cmentarzu?

REKLAMA
zdjecie 1901
REKLAMA

"Byłam autentycznie przerażona" - wskazuje kobieta, która na ostrołęckim cmentarzu parafialnym spotkała dziwnie zachowującego się jegomościa. Okazuje się, że bywa tam często i postępuje... dość nietypowo.

Do opisywanej sytuacji doszło w czwartek w godzinach popołudniowych na cmentarzu parafialnym w Ostrołęce. Nasza czytelniczka wybrała się na cmentarz około godziny 18:00. Kiedy dotarła do grobu, którym się opiekuje, okazało się, że kilka rzędów grobów dalej na ławce siedzi mężczyzna. - Wyglądał na bezdomnego, był niechlujnie ubrany, miał długą brodę i dłuższe włosy. Widać było, że jest zaniedbany - słyszymy.

Mężczyzna ten zaczął się - delikatnie mówiąc - dziwnie zachowywać.

- Mówił sam do siebie. W końcu wziął w rękę znicz, stanął twarzą do mnie i zaczął się modlić - opowiada nam czytelniczka. - Odmawiał modlitwy, a nagle zaczął śpiewać "Czarną Madonnę". Było to przerażające.

Jak mówi czytelniczka, mężczyzna ten nie zachowywał się agresywnie i nie stwarzał zagrożenia dla otoczenia ani dla siebie. Faktem jest jednak, że solidnie przestraszył kobietę, która wybrała się - jakby nie patrzeć - do spokojnego miejsca. Zamiast skupić się na porządkach przy grobie, wzięła nogi za pas i opuściła cmentarz.

Mężczyznę, który straszył na cmentarzu parafialnym, widziała też pracująca w pobliżu ekipa kamieniarska. Jak się okazuje, jest to dobrze znany człowiek na cmentarzu, nawet z ksywki. - Często tu chodzi, coś ma nie tak z głową. Zdarzało się nawet, że wypijał wosk ze zniczy. Jest niegroźny, tylko tak wygląda, przeważnie głośno się modli - usłyszeliśmy od pracowników stawiających nagrobek.

REKLAMA
Więcej o: cmentarz, Ostrołęka

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.
Komentarze po 7 dniach są czyszczone.
Kalendarz imprez
luty 2024
PnWtŚrCzPtSoNd
 29  30  31 dk1 dk2 dk3 dk4
dk5 dk6 dk7 dk8 dk9 dk10 dk11
dk12 dk13 dk14 dk15 dk16 dk17 dk18
dk19 dk20 dk21 dk22 dk23 dk24 dk25
dk26 dk27 dk28 dk29  1  2  3
×