Agresja wobec ratowników medycznych po raz kolejny zakończyła się interwencją policji. Tym razem 26-letni mężczyzna, któremu medycy chcieli udzielić pomocy, zaczął ich wyzywać i grozić jednemu z ratowników pozbawieniem życia. Mężczyzna był skrajnie pijany – badanie wykazało, że miał w organizmie blisko 4 promile alkoholu.
Do zdarzenia doszło na terenie powiatu makowskiego podczas interwencji zespołu ratownictwa medycznego. Wezwani na miejsce medycy próbowali udzielić pomocy 26-latkowi, jednak zamiast współpracy spotkali się z agresją.
Mężczyzna kierował pod adresem jednego z ratowników wulgarne i obraźliwe słowa, a następnie groził mu pozbawieniem życia. Jego zachowanie stworzyło realne zagrożenie dla osób wykonujących obowiązki służbowe. W obawie o swoje życie i zdrowie medycy poprosili o pomoc policjantów.
– informuje mł. asp. Katarzyna Spodobalska, rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim.
Na miejsce skierowano patrol policji. Funkcjonariusze zatrzymali agresywnego 26-latka. To mieszkaniec Przasnysza. Badanie wykazało, że miał on w organizmie blisko 4 promile alkoholu. Mężczyzna trafił do policyjnych pomieszczeń dla osób zatrzymanych, gdzie spędził noc.
Po wytrzeźwieniu usłyszał zarzuty kierowania gróźb karalnych oraz znieważenia ratownika medycznego podczas wykonywania obowiązków służbowych. Następnie został doprowadzony do Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu, gdzie prokurator zastosował wobec niego środek zapobiegawczy w postaci dozoru policyjnego.
O dalszym losie agresywnego pacjenta zdecyduje sąd. Za kierowanie gróźb karalnych i znieważenie funkcjonariusza publiczznego podczas wykonywania obowiązków służbowych 26-latkowi grozi kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policja przypomina, że ratownicy medyczni, udzielając pomocy poszkodowanym, korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Każdy przypadek przemocy, gróźb czy znieważania osób ratujących życie spotyka się z konsekwencjami prawnymi.



zdjęcie ilustracyjne, fot. eOstroleka.pl

1
7
23