2020-08-07T11:58:00+02:00 eOstroleka.pl
Powiat ostrołecki,

Święto Przemienienia Pańskiego i warsztaty lepienia „byśków” w Brodowych Łąkach [ZDJĘCIA]

REKLAMA
fot. FB Kurpie - dla nas o nas
REKLAMA
2
0
0

W czwartek, 6 sierpnia w kościele pw. Świętego Michała Archanioła w Brodowych Łąkach odbyło się nabożeństwo związane ze Świętem Przemienienia Pańskiego oraz towarzyszące im doroczne uroczystości odpustowe.

Święto Przemienienia Pańskiego przypadające na 6 sierpnia to ważne wydarzenie w wielu polskich parafia, któremu towarzyszą liczne odpusty. Na Kurpiach – m.in. w parafii Świętego Michała Archanioła w Brodowych Łąkach kultywowany jest zwyczaj składania symbolicznych ofiar proszalnych podczas odpustu 6 sierpnia. Do kościoła przynoszono ulepione ręcznie woskowe wota – ofiary (w gwarze kurpiowskiej osiary). W wierzeniach ludowych wosk pszczeli był substancją szlachetną, czystą, świętą, dobroczynną, cenną jak złoto. Od średniowiecza zyskał znaczenie religijne. Czyniono więc z niego świece na ołtarz, a także przynoszono do kościoła wota błagalne i dziękczynne. Na Kurpiach, regionie o rozwiniętych tradycjach bartniczych i pasiecznych, wosk był tworzywem, które mogło godnie zastąpić szlachetne kruszce: złoto, srebro.

Początkowo wota wykonywali sami ofiarnicy. Z czasem kościelni na Kurpiach, nazywani brastewnymi, zaczęli wypożyczać wiernym na dziedzińcu kościoła, za drobną opłatą lub za produkty spożywcze (najczęściej jajka). Zebrane pieniądze przekazywano jako ofiarę na potrzeby kościoła. Brastewni – najczęściej członkowie rady parafialnej – lepili wota własnoręcznie z wosku pszczelego, schematycznie, bez detali w tradycyjnej na terenie Kurpiowszczyzny konwencji plastycznej.

Zwyczaj ten podtrzymują w Brodowych Łąkach w gminie Baranowo. Jak co roku w parafii pw. Świętego Michała Archanioła w Brodowych Łąkach rozpoczęły się doroczne uroczystości odpustowe, w których uczestniczył m.in. biskup łomżyński Tadeusz Bronakowski.

Początki tradycji obchodzenia ołtarza w parafii sięgają połowy XIX wieku. Ołtarz w Brodowych Łąkach posiada ambit, czyli przejście za ołtarzem, umożliwiające wotywne procesje wokół ołtarza. Wśród woskowych figur przeważały wizerunki koni, krów, owiec oraz kur i kogutów. Zdarzały się także wyobrażenia świn oraz psów. Każdy z proszących wybierał to, o co prosił i jeśli chciał się modlić o powodzenie w hodowli bydła, wybierał figurkę krowy, jeśli zależało mu na tym, by jego stadko drobiu chowało się jak najlepiej, wybierał przedstawienie gęsi czy kury: „…brastewny, dajcie ni sinie…”, „…dajcie cizioka i kunia, i krowę…”, „…cemu ta krowa taka chuda, musieliście to załować wosku?”, „…coście ni dali, przecie to nie sinia!”. Brastewny odpowiadał: „…idźcie jus, idzcie, Pan Bóg i tak was wysłucha, niech tylko wasa modlitwa będzie scera…”.

W tym roku Kurpiowskie Bractwo Bartne, po uroczystej mszy z procesją, zorganizowało Warsztaty lepienia woskowych figur wotywnych - "byśków". Każdy mógł własnymi rękami stworzyć swoje dzieło, niekoniecznie byśka, a jak się okazuje nie takie to proste. Jednak silne ręce i ciepła woda pozwala na tworzenie dzieł sztuki. Było też zajęcia wspinaczki pod okiem bartnika, który migiem do barci bryka…

zdjęcia i źródło: FB?Kurpie - dla nas o nas/eOstroleka.pl

Wasze opinie

STOP HEJT. Twoje zdanie jest ważne, ale nie może ranić innych.
Zastanów się, zanim dodasz komentarz
Brak możliwości komentowania artykułu po trzech dniach od daty publikacji.

Brak Waszych opinii do tego artykułu, bądź pierwszy.

Zobacz również
Kalnedarz imprez
wrzesień 2020
PnWtŚrCzPtSoNd
 31 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30  1  2  3  4