Śledztwo w sprawie śmierci wychowanka ośrodka w Laskowcu zmierza do finału. Prokuratura już wie, w jaki sposób 16-letni Wiktor wszedł w posiadanie środków odurzających. Trwa oczekiwanie na kluczową opinię biegłego.
Do tragedii doszło na początku kwietnia 2025 r. w Ostrołęce. 16-letni wychowanek Okręgowego Ośrodka Wychowawczego w Laskowcu miał zgodę dyrektora placówki na uczestnictwo w treningu boksu w Ostrołęce. Było to jego trzecie tego typu wyjście.
Po powrocie do placówki, chłopiec źle się poczuł i poinformował pracowników, że połknął sześć woreczków. Ośrodek natychmiast wezwał policję i karetkę pogotowia. Wiktor samodzielnie wsiadł do ambulansu i był przytomny. Nastolatek twierdził, że "narkotyki znalazł w paczkomacie", twierdził, że to mefedron.
Wychowanek ośrodka w Laskowcu został natychmiast przetransportowany karetką do szpitala w Ostrołęce - mimo wysiłków lekarzy, nie udało się uratować jego życia.
Śledztwo trwa. Kluczowa będzie opinia biegłego
Jak się okazuje, prokuratura wciąż prowadzi to śledztwo i potrwa ono jeszcze co najmniej około trzy miesiące. Wszystko dlatego, że konieczne jest uzyskanie opinii biegłego.
Z informacji, jaką uzyskaliśmy w prokuraturze, wynika, że w sprawie opinie musi wydać jeszcze biegły z zakresu badań chemicznych. Opinia co do - jak wskazuje prokuratura - "ujawnionych i zabezpieczonych narkotyków" jest ważna z kilku względów, ale przede wszystkim ma kluczowe znaczenie w kwestii końcowej opinii, jaką wydać ma biegły lekarz patomorfolog.
Wówczas możliwe będzie zakończenie śledztwa.
Prokuratura: Nikt nie ma postawionych zarzutów
Zapytaliśmy prokuraturę, w jaki sposób 16-latek wszedł w posiadanie substancji, która następnie spowodowała jego śmierć - czy sam ją zamówił, z jakiego źródła i czy ustalono od kogo konkretnie pochodziła odebrana przez chłopaka przesyłka.
Jak się dowiedzieliśmy, okoliczności, w jaki sposób Wiktor wszedł w posiadanie substancji psychotropowych, zostały już ustalone. Jednocześnie, z uwagi na dobro śledztwa, takie informacje na ten moment nie są ujawniane. A śledztwo wciąż jest prowadzone "w sprawie", a nie przeciwko komuś i nie wiadomo, czy to się zmieni.
Prokuratura przekazuje jedynie: - Na obecnym etapie postępowania nikt nie ma postawionych zarzutów.








1
5
19
25