Aż trudno uwierzyć w tę historię, ale wydarzyła się ona naprawdę. W Ostrołęce policja przyjęła zgłoszenie o oszustwie - kobieta przelewała internetowemu znajomemu pieniądze, kupowała mu karty podarunkowe, a gdy zabrakło pieniędzy - zaciągała kredyty, a nawet sprzedawała działki, by tylko zasilać konto znajomego z sieci.
Na policję zgłosiła się 64-letnia kobieta, która zawiadomiła o oszustwie na bardzo dużą kwotę pieniędzy. Kobieta poinformowała, że w lutym 2025 roku za pośrednictwem jednego z popularnych portali społecznościowych nawiązała kontakt z nieznanym mężczyzną. Jak relacjonowała pokrzywdzona, rozmowy były częste i "sprawiały jej przyjemność".
Nowo poznany internetowy znajomy, z którym się jej dobrze rozmawiało, stopniowo zdobywał jej zaufanie, wpływał na emocje i wzbudzał współczucie.
Po pewnym czasie zaczął informować kobietę o swoich rzekomych problemach finansowych, braku pieniędzy na bieżące potrzeby, jedzenie oraz leczenie. Chcąc pomóc, 64-latka zaczęła przekazywać mu pieniądze. Na jego prośbę kupowała karty podarunkowe, początkowo na mniejsze kwoty, a z czasem coraz wyższe, nawet po 35 tysięcy złotych.
Po zakupie kart zdrapywała zabezpieczenia i przesyłała kody mężczyźnie, który w ten sposób wypłacał środki. Oszust polecał jej również kasowanie korespondencji oraz niszczenie kart, do czego kobieta się stosowała. Ale to nie koniec. Nadkom. Tomasz Żerański informuje:
Gdy zabrakło jej własnych oszczędności, zaczęła zaciągać kredyty, łącznie aż 9 pożyczek na kwotę kilkudziesięciu tysięcy złotych. Ponadto sprzedała działki leśne za ponad 200 tysięcy złotych, a pieniądze z ich sprzedaży również przekazała internetowemu znajomemu w formie kodów z kart podarunkowych.
To jednak nie był koniec strat. Kobieta przekazała także oszczędności swojego męża w wysokości 50 tysięcy złotych, zabrała pieniądze należące do syna, które były przechowywane w domu, oraz pożyczyła kilka tysięcy złotych od innych członków rodziny!
- Łącznie mieszkanka Ostrołęki straciła blisko prawie 400 tysięcy złotych. Dalsze postępowanie w tej sprawie pod nadzorem prokuratora prowadzą policjanci z ostrołęckiego Wydziału Dochodzeniowo – Śledczego - przekazuje nadkom. Żerański.
Policja ostrzega:
Apelujemy, aby nigdy nie przekazywać pieniędzy osobom poznanym w internecie bez wcześniejszego upewnienia się, że nie mamy do czynienia z oszustwem. W rzeczywistości nigdy nie mamy pewności, kto siedzi po drugiej stronie komputera i jakie ma intencje. Zbytnie zaufanie i lekkomyślność mogą doprowadzić do utraty oszczędności, a nawet, tak jak w tym przypadku niemal całego majątku życia. Pamiętajmy: prośby o pieniądze, karty podarunkowe, czy szybkie przelewy, to jeden z najczęstszych sygnałów ostrzegawczych. W razie jakichkolwiek wątpliwości warto skonsultować się z bliskimi i zapytać ich o radę. Prosimy mieszkańców o rozmowy na powyższe zagrożenia z seniorami. Ostrzeżmy ich przed takim, bądź podobnym działaniem oszustów. Nasi bliscy muszą mieć świadomość o schemacie działań przestępców i pamiętać, aby pod żądnym pozorem nie przekazywali obcym pieniędzy i kosztowności.
Apel do mieszkańców regionu wydała też Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce.
- Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce po raz kolejny zwraca się z apelem do mieszkańców miasta Ostrołęki oraz okolic o zachowanie szczególnej ostrożności w przypadku nawiązania kontaktów za pośrednictwem sieci Internet. Nigdy nie mamy pewności, kogo poznajemy i kto znajduje się z „drugiej strony”. Nie znamy też zamiarów ani intencji osób poznanych w Internecie. Przekazujemy im informacje o nas, mówimy o naszych osiągnięciach i porażkach. Często są to osoby, które grają na naszych uczuciach i emocjach. Małymi kroczkami zdobywają nasze zaufanie, a potem wykorzystują naszą lekkomyślność i wiarę w ludzi. Nie można bezgranicznie zaufać osobie, którą poznaliśmy „on line” - mówi prokurator Elżbieta Edyta Łukasiewicz, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Ostrołęce.




![Flota policji powiększona o nowe radiowozy [ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/286-238817.jpg)


1
5
19
25