Osadzeni z Zakładu Karnego w Przytułach Starych zbudowali budki lęgowe dla ptaków i zawieszali je na drzewach. To część programu „Z naturą na dobrej drodze. Zasiej zmianę”, który więzienie realizuje razem z lokalną grupą Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków z Czarnowca.
Inicjatywa wyszła od członków lokalnej grupy OTOP w Czarnowcu. To oni zgłosili więzieniu, że potrzebują budek lęgowych.
– Na samym początku naszej działalności wpadliśmy na pomysł, że ponieważ coraz więcej wycina się drzew, te ptaszki nie mają się gdzie rozmnażać, no to trzeba zbudować budki. Wpadliśmy wspólnie na pomysł, żeby zwrócić się do Zakładu Karnego w Przytułach, bo dla osadzonych budowa budek to też pewna forma resocjalizacji – mówi Tadeusz Tadrzak, szef lokalnej grupy OTOP w Czarnowcu.
Jak podkreśla, to jedyna grupa OTOP w Polsce działająca w środowisku wiejskim.
– Skupiamy ludzi o różnych poglądach, w różnym wieku, ale wszystkich nas łączy jedno: miłość do ptaków – dodaje.
Budki od materiału do drzewa
W prace zaangażowano kilka grup skazanych. Materiał dostarczyła firma, która zatrudnia osadzonych. Pracujący u niej skazani przygotowali elementy budek. Inna grupa zmontowała je na terenie zakładu karnego, a kolejna zawiesiła je na drzewach.
– W projekcie brali udział osadzeni zarówno z zakładu zamkniętego, którzy nie mogą wyjść poza teren zakładu, jak też skazani z zakładu typu półotwartego. Ich praca polegała na wykonaniu budek. Natomiast montażem budek na drzewach zajmą się skazani, którzy mogą opuścić zakład karny w ramach przepustek kulturalno-oświatowych – wyjaśnia kpt. Adam Buczkowski, zastępca dyrektora Zakładu Karnego w Przytułach Starych.
„Całe osiedle dla ptaków”
Tadeusz Tadrzak nie kryje zadowolenia z efektów.
– To był strzał w dziesiątkę, dlatego że radość jest ogromna z każdej wybudowanej budki. Tutaj nie powstała jedna, nie powstało dziesięć budek. Można powiedzieć, że powstało całe osiedle dla ptaków. I trzeba pamiętać, że każda budka to jest nowe życie – mówi.
Budki są przeznaczone przede wszystkim dla wróbli. – Tak jak pies, jak kot, to w następnej kolejności jest wróbelek, dlatego że on jest tuż za rogiem. On nie odlatuje, on zostaje z człowiekiem na dobre i na złe – tłumaczy Tadrzak.
Program grupy z Czarnowca nosi nazwę „Skrzydlaty Czarnowiec”. – Marzy nam się, żeby ta miejscowość była najbardziej przyjazna ptakom w Polsce, żeby była najbardziej zielona, żeby ludzie podziwiali, że można stworzyć naturę taką, jaka była kiedyś – mówi.
Osadzony: „Nasze dzieci zobaczą kraski”
Jeden z osadzonych biorących udział w programie zwraca uwagę na kraskę, rzadki ptak, który ma na Kurpiach jedne z ostatnich siedlisk w Polsce. – Na terenie Równiny Kurpiowskiej występują ostatnie siedliska kraski w Polsce. W związku z tym, że to ginący gatunek, być może przyczynimy się do ochrony przed jego całkowitym wyginięciem – mówi.
Podkreśla, że praca daje mu poczucie, że robi coś dobrego.
– Wypełnia nam to czas w ciągu dnia i pozwala nam być jeszcze przydatnym dla społeczeństwa. Najważniejsze jest to, że w czasie odbywania wyroku angażujemy się w inicjatywę, dzięki której nasze dzieci będą mogły zobaczyć kraski na tym terenie – mówi osadzony.
Nagroda i obowiązek
Udział w programie to dla więźniów pewnego rodzaju wyróżnienie.
– Bez wątpienia jest to pewną formą nagrody, gdyż mają możliwość wyjścia poza teren zakładu karnego, spędzenia czasu w inny sposób niż przebywanie w celi mieszkalnej. Ale udział w programie to nie tylko nagroda, ale też wymóg z naszej strony po to, żeby angażować osadzonych w proces resocjalizacji – mówi kpt. Buczkowski.
Jak dodaje, celem programu jest nauczenie osadzonych odpowiedzialności, współpracy, wrażliwości na potrzeby środowiska i szacunku do otoczenia.
– To nie tylko działania na rzecz przyrody, ale również praktyczna lekcja współpracy, odpowiedzialności, wzajemnego szacunku i szacunku dla przyrody i środowiska – podkreśla z kolei mł. chor. Daniel Dąbrowski.
„Zmiana zaczyna się od małych kroków”
Służba Więzienna przypomina, że resocjalizacja jest jednym z jej podstawowych zadań.
– Podstawowym zadaniem Służby Więziennej jest nie tylko zapewnienie bezpieczeństwa i ochrony na terenie jednostki, ale również działania resocjalizacyjne, programy, które przygotowują skazanych do życia na wolności. Oprócz edukacji, programów resocjalizacyjnych i wychowawczych prowadzimy też oddziaływania kulturalno-oświatowe, sportowe i ekologiczne – mówi st. szer. Luiza Karapetyan-Kowalska.
– Wierzymy, że zmiana zaczyna się od małych kroków, a dobro, które zasiejemy, prędzej czy później zaprocentuje zarówno u człowieka, jak i dla środowiska – dodaje.












1
5
12
26