Do naszej redakcji napisał zaniepokojony czytelnik, który skarży się na sąsiadów regularnie wyrzucających przez balkon resztki jedzenia - rzekomo „dla ptaków". Choć intencje mogą wydawać się niewinne, taka praktyka to nie tylko problem estetyczny i sanitarny, ale w wielu spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych jest wprost zabroniona regulaminem.
Jak opisuje czytelnik eOstrołęki, mieszkańcy jednego z bloków mają w zwyczaju wyrzucać przez balkon resztki jedzenia, tłumacząc to dokarmianiem ptaków. Problem w tym, że tego typu praktyka rodzi realne uciążliwości dla pozostałych lokatorów - resztki pokarmu przyciągają nie tylko ptaki, ale również gryzonie i owady.
To sytuacja, która w blokach potrafi być źródłem poważnych sąsiedzkich konfliktów. Dla jednych to niewinny gest wobec zwierząt, dla innych - problem sanitarny i porządkowy, z którym muszą mierzyć się na co dzień.
Regulaminy tego zakazują
Choć wyrzucanie okruchów czy resztek „dla ptaków" wydaje się błahostką, w wielu spółdzielniach i wspólnotach mieszkaniowych jest to praktyka wprost zakazana. Przykładem jest regulamin Spółdzielni Mieszkaniowej „Centrum", który jasno określa, czego użytkownikom lokali robić nie wolno.
Zgodnie z jego zapisami użytkownikom lokali zabrania się m.in. wyrzucania przez balkon, loggię, taras lub okna różnych śmieci i pokarmów dla ptaków, a także trzepania jakichkolwiek rzeczy. Regulamin zakazuje również zanieczyszczania korytarzy, klatek schodowych oraz innych pomieszczeń wspólnej użyteczności -a w przypadku zabrudzenia użytkownik zobowiązany jest doprowadzić miejsce do porządku.
Przepisy odnoszą się też do innych częstych uciążliwości. Zakazane jest wrzucanie do urządzeń sanitarnych resztek posiłków i rzeczy mogących spowodować zapchanie kanalizacji, a na korytarzach i klatkach schodowych nie wolno trzepać wycieraczek czy worków od odkurzacza ani składować mebli i innych przedmiotów łatwopalnych.
Lepiej dokarmiać z głową
Dokarmianie ptaków samo w sobie nie jest niczym złym - problemem jest sposób, w jaki bywa realizowane. Wyrzucanie jedzenia przez balkon to najgorsze z możliwych rozwiązań: uciążliwe dla sąsiadów, niezgodne z regulaminami i szkodliwe także dla samych zwierząt, bo resztki ludzkiego jedzenia często im nie służą.
Osoby, które chcą pomagać ptakom, powinny robić to w wyznaczonych miejscach i w odpowiedni sposób - na przykład korzystając z karmników ustawionych zgodnie z zasadami obowiązującymi w danej spółdzielni czy wspólnocie. Dzięki temu można pogodzić troskę o zwierzęta z poszanowaniem spokoju i porządku, na których zależy pozostałym mieszkańcom.


fot. eOstroleka.pl
1
10
11