Policjanci z Komendy Powiatowej Policji w Makowie Mazowieckim rozbili lokalny punkt dystrybucji narkotyków. 40-letni Patryk L. usłyszał zarzuty i trafił do aresztu tymczasowego. Prokuratura Okręgowa w Ostrołęce poinformowała o szczegółach sprawy.
Do zatrzymania doszło wieczorem 8 kwietnia 2026 roku na terenie gminy Czerwonka. Policjanci zatrzymali do kontroli drogowej samochód osobowy marki Peugeot, którym podróżowało dwóch mężczyzn. U pasażera – 40-letniego Patryka L. – funkcjonariusze znaleźli dwie torebki z suszem roślinnym oraz cztery torebki z białym kryształem. Wstępne badania potwierdziły, że były to marihuana i mefedron. Mężczyzna został zatrzymany i osadzony w pomieszczeniu dla zatrzymanych.
Przeszukanie posesji. Na trop naprowadził pies „Szron"
To był jednak dopiero początek. Kryminalni z Wydziału Kryminalnego przeszukali miejsce zamieszkania Patryka L. oraz budynki gospodarcze na jego posesji. W trakcie przeszukania – przy wsparciu psa służbowego „Szrona", specjalnie wyszkolonego do wykrywania narkotyków – zabezpieczono kolejne porcje środków odurzających ukryte w foliowych torebkach strunowych, tzw. dylerkach.
Łączny bilans przeszukania: blisko 3 kilogramy narkotyków – amfetaminy, marihuany, mefedronu i metaamfetaminy – oraz ponad 13 tysięcy złotych gotówki.
Zarzuty i areszt
Zgromadzony materiał dowodowy pozwolił prokuratorowi Prokuratury Rejonowej w Przasnyszu na przedstawienie Patrykowi L. zarzutów posiadania znacznych ilości środków odurzających oraz ich wprowadzenia do obrotu. Na wniosek prokuratora Sąd Rejonowy w Przasnyszu zastosował wobec podejrzanego tymczasowe aresztowanie na okres 3 miesięcy.
Za popełnienie zarzucanych czynów grozi kara od 1 roku do 10 lat pozbawienia wolności.








1
5
17
22