Wystawiła opony za 200 złotych, a z jej konta zniknęło ponad dziesięć razy tyle. Przykry finał transakcji internetowej w Ostrołęce pokazuje, jak łatwo paść ofiarą cyberprzestępców. Wystarczyło jedno kliknięcie w podstawiony link, by oszust zyskał pełny dostęp do oszczędności pokrzywdzonej kobiety.
We wtorek, 14 kwietnia, do Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce zgłosiła się kobieta, która poinformowała o kradzieży środków z jej rachunku bankowego. Cała historia zaczęła się od wystawienia przez nią ogłoszenia o sprzedaży opon na jednym z popularnych portali.
Mechanizm oszustwa: Fałszywy link do płatności
Tuż po publikacji oferty z pokrzywdzoną skontaktowała się osoba deklarująca chęć zakupu. Oszust działał według sprawdzonego schematu – zaproponował szybką płatność i przesłał sprzedającej link, który miał służyć rzekomej „weryfikacji transakcji”.
Instruowana przez „kupującego” kobieta kliknęła w otrzymany odnośnik. Strona, która wyświetliła się na ekranie, była niemal identyczna jak witryna logowania jej banku. Nie podejrzewając podstępu, ostrołęczanka wpisała tam swoje dane dostępowe.
Konsekwencje nieuwagi okazały się bardzo kosztowne. Jak informuje nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce, zaraz po zalogowaniu się i zatwierdzeniu operacji, z konta kobiety zniknęły oszczędności. Zamiast wpłaty 200 zł za opony, doszło do nieautoryzowanego przelewu na kwotę 2250 zł.
Jak nie dać się oszukać na portalach sprzedażowych?
Policja regularnie przypomina o zasadach bezpieczeństwa w internecie, które mogą uchronić nas przed utratą pieniędzy:
- Nigdy nie klikaj w linki przesyłane przez kupujących. Prawdziwe platformy sprzedażowe nie wymagają wchodzenia w zewnętrzne odnośniki w celu odebrania zapłaty.
- Czytaj adresy stron bankowych. Oszuści tworzą łudząco podobne witryny, które różnią się od oryginału zaledwie jedną literą lub kropką w adresie URL.
- Nie podawaj kodów BLIK ani danych karty. Jeśli ktoś prosi Cię o te dane, aby „przelać Ci pieniądze”, najpewniej próbuje Cię okraść.
- Utrzymuj kontakt wewnątrz portalu. Unikaj przenoszenia rozmów na zewnętrzne komunikatory (np. WhatsApp), gdzie trudniej o weryfikację użytkownika.
Sprawą zajmują się teraz ostrołęccy funkcjonariusze, którzy starają się ustalić tożsamość sprawcy.


zdjęcie ilustracyjne, fot. EOstroleka.pl



![Szlak oszusta „na wnuczka” przerwany. Działał w trzech województwach: podlaskim, mazowieckim i warmińsko-mazurskim [WIDEO]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/kmplomza.png)


1
5
20
22