Co robić, gdy do szkoły wtargnie napastnik? Mazowiecka kurator oświaty Wioletta Krzyżanowska odpowiedziała na to pytanie podczas czwartkowej konferencji prasowej w Ostrołęce, dzień po ataku nożownika w Zespole Szkół Zawodowych nr 4. Wcześniej zaapelowała do rodziców, by bardziej interesowali się życiem swoich dzieci.
„Szkoła nie poradzi sobie bez rodziców”
Dziennikarze poprosili kurator, by przed kamerami powiedziała rodzicom i dzieciom, jak zachować się w takiej sytuacji. Krzyżanowska zaczęła od apelu do rodziców. – Bardzo państwa proszę, wszystkie mamy, wszystkich tatusiów o to, żeby interesowali się tym, co ich dzieci robią w czasie wolnym, żeby interesowali się tym, co robią w telefonach komórkowych – mówiła.
Jak podkreśliła, odwołując się do swojego doświadczenia nauczycielki i wieloletniej dyrektorki szkoły, placówki nie poradzą sobie z tym problemem same. – Bez współpracy z rodzicami szkoła nie poradzi sobie z tym problemem. Dobrze by było, żebyśmy wszyscy razem nad tym pracowali – apelowała.
Kurator zwróciła się też do dyrektorów szkół. Prosiła, by przejrzeli procedury bezpieczeństwa, porozmawiali o nich z nauczycielami i pozostałymi pracownikami oraz sprawdzili kanały komunikacji z policją, strażą pożarną, pogotowiem i organami prowadzącymi szkoły.
„Zamknąć drzwi i słuchać poleceń”
Jeden z dziennikarzy nie był usatysfakcjonowany i dopytywał o konkrety: co zrobić, gdy do szkoły wpada napastnik z niebezpiecznym narzędziem. Kurator odpowiedziała krótko.
– Przede wszystkim zamknąć drzwi, dzieci umieścić w bezpiecznym miejscu i czekać na reakcję służb. Cichutko czekać, aż dostaniemy polecenia, i słuchać się poleceń. To jest główny przekaz – powiedziała Krzyżanowska.
Kurator zapowiedziała, że w piątek przeprowadzi wideonaradę z dyrektorami wszystkich szkół w województwie mazowieckim, poświęconą procedurom bezpieczeństwa i reagowania w sytuacjach zagrożenia.











1
5
12
15