Policjanci z Komendy Miejskiej Policji w Ostrołęce udowodnili, że lekceważenie postanowień sądu niesie za sobą natychmiastowe skutki. W miniony weekend funkcjonariusze zatrzymali 56-letniego mężczyznę, który mimo zakazu zbliżania się do żony, pojawił się w jej domu, wywołując kolejną awanturę. Agresorowi grozi teraz skazanie w trybie przyspieszonym.
Sytuacja miała miejsce w jednej z miejscowości powiatu ostrołęckiego. Jak informuje nadkom. Tomasz Żerański z KMP w Ostrołęce, 56-latek zignorował obowiązujący go nakaz i wszedł do domu żony. Na miejscu nie poprzestał na samej obecności – będąc pod wyraźnym wpływem alkoholu, mężczyzna wszczął awanturę, w trakcie której niszczył domowe sprzęty.
Zdecydowana reakcja policji
Interweniujący policjanci z Wydziału Patrolowego niezwłocznie obezwładnili napastnika. Mężczyzna został przewieziony do komendy i osadzony w policyjnej celi. Funkcjonariusze podkreślają, że w przypadku przemocy domowej stosowana jest polityka "zero tolerancji", a szczególny nadzór dotyczy rodzin objętych procedurą „Niebieskiej Karty”.
Dzielnicowi regularnie monitorują sytuację w takich domach, sprawdzając, czy sprawcy stosują się do nałożonych na nich środków zapobiegawczych, takich jak zakaz zbliżania się czy nakaz opuszczenia lokalu. Każde naruszenie tych zasad traktowane jest jako poważne przestępstwo.
Wyrok w 48 godzin
Sprawa 56-latka znajdzie swój finał w sądzie w bardzo krótkim czasie. Został on objęty tzw. trybem przyspieszonym. Oznacza to, że zebrany materiał dowodowy pozwala na rozpatrzenie sprawy i wydanie wyroku nawet w ciągu 48 godzin od momentu zatrzymania sprawcy.
Nie bądźmy obojętni
Policja po raz kolejny apeluje do mieszkańców o reagowanie na wszelkie oznaki przemocy. Służby przypominają, że szybka informacja o krzykach, awanturach czy niepokojących odgłosach u sąsiadów może uratować czyjeś zdrowie, a nawet życie. Przerwanie milczenia to pierwszy krok do zakończenia domowego dramatu.








1
4
10
15