3 lutego Sąd Okręgowy w Ostrołęce wydał wyrok w sprawie przeciwko Mateuszowi M. oraz Katarzynie M. oskarżonym o popełnienie łącznie kilkudziesięciu przestępstw, w tym szeregu oszustw w stosunku do mienia znacznej wartości. Sąd uznał obu oskarżonych za winnych popełnienia wszystkich przestępstw.
Prokuratura informuje, że Mateusz M. działał na terenie Warszawy, Ostrołęki, Pułtuska, Ostrowi Mazowieckiej, Myszyńca, Kadzidła, Makowa Mazowieckiego, Łysych, Nowogrodu oraz innych mniejszych miejscowości. W okresie od 2017 roku do grudnia 2023 roku miał wyłudzić od 13 znajomych mu osób pożyczki w łącznej kwocie 425.700 złotych.
Śledczy ustalili, że M. pożyczał kasę na cele związane z załatwieniem spraw w urzędach, tłumacząc znajomym, że ma problemy z prawem. Miał też pożyczać na rzekomo prowadzone przez niego remonty mieszkań, inwestycje gospodarcze, zapłaty podatków czy ceł. Najczęściej zawierał ustne umowy pożyczek, a następnie nie wywiązywał się z ich realizacji. Unikał kontaktu z pożyczkodawcami, nie odbierał od nich telefonów, a zaciągniętych pożyczek nie spłacał.
"Majętny biznesmen" sprowadzający maszyny z USA
Mateusz M. przedstawiał się też jako osoba majętna, prowadząca działalność gospodarczą w zakresie sprowadzania maszyn i urządzeń rolniczych oraz samochodów ze USA. Oferował pośrednictwo przy zakupie sprzętu rolniczego lub jego sprzedaż, między innymi maszyn rolniczych, ciągników, elementów konstrukcyjnych hali produkcyjnej, samochodów osobowych marki Audi czy Volvo.
Podczas spotkań z kontrahentami pokazywał im zdjęcia sprzętu, który może sprowadzić z zagranicy. Po nawiązaniu kontaktu i współpracy z wyszukanymi ofiarami, podpisywał z nimi umowy, z których nie zamierzał się wywiązać. Na poczet przyjętych zobowiązań pobierał znaczne zaliczki.
W okresie od czerwca 2022 roku do marca 2024 roku ofiarami oszusta padło 10 osób. Podejrzany wyłudził od pokrzywdzonych łącznie kwotę prawie półtora miliona złotych.
Podszywał się pod prokuratora
Oskarżony oferował też pośrednictwo w odzyskaniu utraconego prawa jazdy oraz powołując się na wpływy w instytucjach państwowych oferował możliwość zwolnienia z aresztu śledczego młodego aresztowanego mężczyzny. Ofiarą Mateusza M. padła też kobieta, z którą kontakt nawiązał za pośrednictwem komunikatora internetowego. Wiosną 2024 roku nawiązał kontakt z pokrzywdzoną, oferując pośrednictwo w uzyskaniu odszkodowania za wypadek drogowy, w którym zginął jej mąż.
W ułatwieniu w uzyskaniu odszkodowania miał pomóc "prokurator Dariusz z Prokuratury w Ostrołęce". Podejrzany utwierdzał kobietę w przekonaniu, że zna prokuratora i ten wesprze jej działania. Kiedy zyskał jej zaufanie, oszukał ją, że został zatrzymany w Prokuraturze. Podszywając się pod prokuratora Dariusza, zażądał pieniędzy w zamian za rezygnację z wykonywania czynności. Pokrzywdzona w okresie od marca do maja 2024 roku przekazała Mateuszowi M. łącznie kwotę 574.000 złotych!
7 lat więzienia za serię oszustw
Sąd wymierzył Mateuszowi M. karę łączną 7 lat pozbawienia wolności oraz karę łączną grzywny w wymiarze 350 stawek dziennych, określając wysokość jednej stawki na kwotę 100 złotych. Orzekł także wobec oskarżonego obowiązek naprawienia szkody poprzez zapłacenie na rzecz 25 osób pokrzywdzonych kwoty 1.941.714,99 złotych. Oskarżoną Katarzynę M. Sąd skazał za dwa czyny polegające na udzieleniu pomocy oskarżonemu Mateuszowi M. do dokonania przestępstw oszustwa wobec mienia znacznej wartości i wymierzył jej karę 1 roku pozbawienia wolności z warunkowym zawieszeniem wykonania kary na okres próby wynoszący 2 lata. Zobowiązał oskarżoną do informowania Sądu o przebiegu okresu próby na piśmie co sześć miesięcy.
Oboje oskarżeni zostali obciążeni kosztami procesu. Wyrok nie jest prawomocny.




![Skazany za zabójstwo ukradł puszkę WOŚP. Miał przerwę w karze 25 lat więzienia [WIDEO, ZDJĘCIA]](./luba//dane/pliki/zdjecia/2026/m/119-284790.png)



1
2
9
14